Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawostki. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 października 2014

Rodzinny weekend na Ochocie

Już w najbliższy weekend 25-26 października w Dzielnicy Ochota na rodziny z dziećmi czeka moc atrakcji. Sobota i niedziela z pewnością nie będzie nudna :)

Bajkowi przyjaciele


W sobotę 25 października Hala Sportowa Ośrodka Sporu i Rekreacji w Warszawie przy ul. Nowowiejskiej 37b zmieni się w prawdziwą bajkową krainę. Zastępca Burmistrza Dzielnicy Ochota - Krzysztof Kruk zaprasza Przedszkolaków i ich rodziców do wspólnej zabawy i przeżycia niezapomnianych chwil w bajkowej atmosferze. 

"Bajkowi Przyjaciele" to liczne zabawy i konkursy z nagrodami. Będą też spektakle teatralne oraz zajęcia muzyczne i plastyczne. Dodatkową atrakcją będą muzyczne występy połączone z tańcami dla dzieci. Organizatorzy przygotowali też słodki poczęstunek, dmuchane zabawki i wiele innych atrakcji oraz niespodzianek. Gwarantuję, że zarówno Przedszkolaki, jak i ich rodzice będą zachwyceni. 

Wstęp na imprezę jest bezpłatny. Obowiązuje obuwie na zmianę (najlepiej sportowe). Odpowiedzialność za dzieci przez cały czas trwania imprezy ponoszą rodzice.

OSiR Ochota, ul. Nowowiejska 37b
25 października g. 11.00-14.00
Wstęp wolny

Ognista Olimpiada rodzinna "Rydwany Ognia"


26 października na krytym lodowisku przy basenie OSiR Ochota - ul. Rokosowska 10 odbędzie się edukacyjna, ognista zabawa . Hasło przewodnie spotkania to

"Rodzinna zabawa dla bezpieczeństwa przez sport i zabawę"

Impreza "Rydwany Ognia 2014" ma charakter edukacyjny, ale będzie zorganizowana również z myślą o najmłodszych. Miejsce zmieni się bowiem w ogniste miasteczko strażackie. Będzie rodzinny tor przeszkód oraz rodzinna gra komputerowa. Nie zabraknie również atrakcji dla seniorów, a w nich artystycznych warsztatów. Uczestnicy imprezy nauczą się też jak prawidłowo używać gaśnicy oraz jak zachować się w zadymieniu. Będą też pokazy samochodów pożarniczych, konkursy z nagrodami oraz inne atrakcje i niespodzianki. Dla każdego - płomienna pomidorówka gratis.


OSiR Ochota ul. Rokosowska 10
SP nr 61 ul. Białobrzeska 27
26 października g. 11.30-16.30
Wstęp wolny


wtorek, 16 września 2014

Polskie sklepiki szkolne bez śmieciowego jedzenia

Rozpoczął się rok szkolny, a wraz z nim, po wakacyjnej przerwie, wznawiają działalność sklepiki szkolne. Jaki znajdziemy w nich asortyment? Przede wszystkim: chipsy, żelki, cukierki, batoniki i słodkie napoje gazowane. Naturalne przekąski, świeże warzywa i owoce, pełnowartościowe produkty – tego brakuje w asortymencie polskich sklepików szkolnych. Ale problemem jest nie tylko co, ale i gdzie zjeść. 
Chciałabym podzielić się z Wami informacją dotyczącą możliwości dofinansowania na przebudowę sklepiku szkolnego w bufet ze zdrowym drugim śniadaniem. Pula grantów wynosi 40 tys. złotych. Zgłoszenia przyjmowane są do 15 października. 

To już trzecia edycja konkursu grantowego „Sklepiki szkolne – zdrowa reaktywacja”. Na szkoły czekają dotacje, które pomogą przekształcić wypełniony „śmieciowym jedzeniem” sklepik w zdrowy bufet z pełnowartościowym drugim śniadaniem. Dzięki grantom przyznanym w poprzednich edycjach konkursu, w sumie udało się przebudować blisko 80 sklepików. 

Polska na tle Europy


Według niedawnych badań SWPS, niemal 40 proc. młodych ludzi przyznaje, że w szkołach nie powinno się sprzedawać niezdrowych i wysokokalorycznych przekąsek oraz słodzonych napojów, a 35 proc. z nich deklaruje, że jest gotowa zapłacić więcej za produkty zdrowe. Dlaczego więc Polska i Estonia, jako jedyne kraje w Europie, nie wprowadziły do tej pory żadnych przepisów ograniczających dostęp uczniów do „śmieciowego jedzenia”?

W sejmie trwają obecnie prace nad ustawą, która ma tę kwestię uregulować. A tymczasem, półki większości sklepików szkolnych uginają się pod niezliczonymi paczkami chipsów, żelek, cukierków, batoników i słodkich napojów gazowanych. - Nasi uczniowie mają najłatwiejszy, niczym nieograniczony dostęp do niezdrowej żywności w szkole. Dlatego po raz kolejny chcemy nagrodzić te szkoły, które chcą przebudować szkolny sklepik w tzw. bufet. Chcielibyśmy, aby można było w nim kupić przede wszystkim pożywne drugie śniadania, a nie kaloryczne, „kuszące” i uzależniające przekąski – mówi Andrzej Pietrucha, Prezes Fundacji BOŚ. 

Inwestycja w zdrowe bufety

Naturalne przekąski, świeże warzywa i owoce, pełnowartościowe produkty – tego brakuje w asortymencie polskich sklepików szkolnych. Ale problemem jest nie tylko co, ale i gdzie zjeść.
- Poza korytarzem i sklepikiem szkolnym szkoły nie posiadają miejsca na spożycie drugiego śniadania. Nieliczne z nich mogą pochwalić się stołówką. Dlatego dzieciom najwygodniej jest po prostu kupić paczkę chipsów, niż wyjąć z lunch boxa marchewki i kanapkę. Stąd w tej edycji konkursu szczególny nacisk kładziemy na stworzenie bufetów ze zdrowym drugim śniadaniem, gdzie uczniowie będą mogli zarówno kupić, jak i wygodnie spożyć posiłki – podkreśla Barbara Lewicka - Kłoszewska, Wiceprezes Fundacji BOŚ. 

Jak otrzymać dotację?


Wszystkie szkoły zainteresowane udziałem w konkursie i otrzymaniem dofinansowania, muszą do 15 października zarejestrować się na www.sklepiki.fundacjabos.pl. Natomiast do końca listopada br. powinny przygotować i przesłać projekt promocji wśród uczniów zasad zdrowego odżywiania oraz przebudowy sklepiku szkolonego w tzw. bufet zapewniający dostęp do pełnowartościowych produktów. Wszystkie nadesłane prace zostaną ocenione przez specjalną komisję, a najlepsi zostaną nagrodzeni grantami. Dodatkowo, na najciekawsze realizacje czekają nagrody rzeczowe. Całkowita pula grantów na przebudowę sklepiku szkolnego to 40 tys. zł.


Więcej informacji można znaleźć na stronie www.sklepiki.fundacjabos.pl.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Budżet partycypacyjny - spóźnione podsumowanie

Witajcie po dłuższej przerwie. Budżet partycypacyjny pochłaniał sporo mojego czasu. Z wiadomych względów, do czasu ogłoszenia wyników, skupiałam się wyłącznie na jednym placu zabaw :) Niestety projekt nie przeszedł i plac nie zostanie zmodernizowany w ramach budżetu partycypacyjnego na 2015 rok. Cieszę się jednak, że mimo wszystko zdobył sporą liczbę głosów – blisko 700. Uważam, że to dobry wynik. Na pewno świadczy o tym, że pomysł był trafiony i zasługuje na dalszą walkę. W związku z tym, że w proces budżetu partycypacyjnego trochę się zaangażowałam, czuję się w obowiązku przedstawienia Wam projektów, które przeszły w naszej dzielnicy. Co prawda wyniki były ogłoszone prawie miesiąc temu i prawdopodobnie większość z Was się już z nimi zapoznała (listy są ogólnodostępne), ale być może znajdzie się parę osób, które na stronę nie zaglądały, a mimo wszystko są ciekawe, co nowego w 2015 roku powstanie na Ochocie. A zatem po kolei (w nawiasach podaję liczbę głosów)

żródło twojbudzet.um.warszawa.pl


OGÓLNODZIELNICOWE - przewidziana kwota to 600 000 zł, a koszt wybranych, zwycięskich projektów wyniesie 594 208 zł

Poz. 27 Usprawnienie ruchu pieszego i rowerowego na Ochocie 91 500 zł (2952)

Poz. 7 Budowa Parku Zachodniego – opracowanie projektu wykonawczego 59 000 zł (1764)

Poz. 1 Wystawki rzeczy niepotrzebnych 14 800 zł (1610)

Poz. 8 Droga na Pole Mokotowskie 99 300 zł (1283)

Poz. 4 Wieża dla jerzyka – Ochota (park Zachodni) 19 432 zł (1202)

Poz. 11 Niewidomi są WŚRÓD nas i RAZEM z nami 74 450 zł (1117)

Poz. 3 Domki dla skrzydlatych pasiastych przyjaciół 2 688 zł (1068)

Poz. 28 Plac zabaw dla dzieci na Polu Mokotowskim 143 700 zł (879)

Poz. 17 Ptasi zakątek – Ochota 65 268 zł (706)

Poz. 30 Ochocka ścieżka neonowa 13 650 zł (644)

Poz. 32 Karmniki w Parku Szczęśliwickim 7 100 zł (628)

Poz. 6 Ochocka szkoła SuperBabci i SuperDziadka – cykl warsztatów 3 320 zł (335)

Projekt „Bezpieczny plac zabaw dla dzieci (ul. Grójecka 81/87)” zdobył 684 głosy, co dało mu 11 pozycję na liście projektów ogólnodzielnicowych. Nie zakwalifikował się kwotowo. W 2015 roku zostaną zrealizowane projekty z mniejszą liczbą głosów, które zostały wycenione na niższą kwotę (poz. 30, poz. 32 i poz. 6)

Na STARĄ OCHOTĘ przewidziano 500 000 zł, a koszt wybranych projektów to 497 400 zł

Poz. 10 Park Wielkopolski i Skwer Sue Ryder: nasadzenia i drobne remonty 338 000 zł (1094)

Poz. 46 Oświetlenie Parku Zachodniego 112 000 zł (664)

Poz. 22 Ochota na ping-ponga 21 000 zł (493)

Poz. 12 Budowa sezonowego boiska do siatkówki plażowej na Polu Mokotowskim 11 600 zł (345)

Poz. 31 „Wyszalnia” dla psów 8 000 zł (247)

Poz. 25 „Super rower” 5 000 zł (216)

Poz. 42 Ogrodzenie trawnika 1 800 zł (80)

RAKOWIEC otrzymał do wykorzystania 500 000 zł. Koszt wybranych projektów szacuje się na 490 165 zł

Poz. 9 Budowa pasa dla rowerzystów – ochocki łącznik 200 000 zł (642)

Poz. 17 Wyznaczenie pasów rowerowych na ulicy Korotyńskiego 109 500 zł (506)

Poz. 2 Budowa chodnika w ciągu ul. Racławickiej wraz z wyznaczeniem przejścia dla pieszych 40 000 zł (356)

Poz. 11Wygodne dojście do przystanku Rakowiec i nie tylko – budowa chodników 61 400 zł (346)

Poz. 15 Siłownia na świeżym powietrzu przystosowana do treningu z masą ciała na Rakowcu 65 000 zł (311)

Poz. 8 Dodatkowe kosze na śmieci (pomiędzy: Dickensa – Grójecka – Korotyńskiego –Skorochód – Majewskiego) 8 265 zł (207)

Poz. 12 Słowa-Dźwięki-Obrazy 6 000 zł (147)

SZCZĘŚLIWICE z dostępną kwotą 500 000 zł zrealizują projekty na sumę 495 200 zł
Poz. 7 Oświetlenie ścieżki rowerowej i chodnika w Parku Szczęśliwickim 90 000 zł (1072)

Poz. 5 Trampoliny w parku Szczęśliwickim 40 000 zł (716)

1 Plac do kalisteniki (mega trzepak) 70 000 zł (566)

16 Oświetlenie ul. Opaczewskiej na odc. od al. Bohaterów Września do ul. Szczęśliwickiej 155 200 zł (512)

Poz. 6 Boisko do siatkówki 90 000 zł (434)

Poz. 12 Uzupełnienie chodnika przy ul. Włodarzewskiej 50 000 zł (362)

Jak widzicie, na całej Ochocie zakwalifikował się tylko jeden projekt postawienia placu zabaw (Pole Mokotowskie), a takich pomysłów było znacznie więcej. Być może większa frekwencja zmieniłaby wyniki głosowania. Myślę, że powinniśmy bardziej zmobilizować się w przyszłym roku :)

czwartek, 10 lipca 2014

Najlepsze na nudę? Puzzle!

Jak poprawić sprawność małych paluszków? Jak nauczyć myślenia i rozwinąć wyobraźnię dziecka? Najlepiej poprzez zabawę. Zainwestujcie więc w puzzle i ruszcie ze swoimi dziećmi w krainę kolorowych, wycinanych kartoników.

Ostatnio nie mogliśmy narzekać na brak słońca – upały „zaatakowały” całą Polskę. Urlopowiczów zapewne to cieszy, ale przebywanie w Warszawie w takich temperaturach może zmęczyć. My sobie zajęliśmy czas. Większą część dnia spędziliśmy przy fontannach na skwerku pod skrzydłami. Nawet sobie nie wyobrażacie, jaką dzieci miały frajdę. Mnóstwo szaleństwa, dobrej zabawy i to w całkiem nieźle sprzyjających warunkach. Letnia woda skutecznie nas ochłodziła i upał nie był nam straszny :) No, ale nadszedł właśnie dzień odpoczynku od ponad 30-stopniowych temperatur. Dzisiaj niby nie pada, ale chmury unoszące się nad Warszawą mogą być zdradliwe. Zdecydowaliśmy się więc na zorganizowanie rozrywki w domu. Jak myślicie, co jest najlepsze na nudę? Oczywiście puzzle :) My uwielbiamy. 




Skąd wzięły się puzzle?

Prekursorem puzzli był londyński grawer i kartograf. Poszukiwał łatwego sposobu na naukę geografii. Drukowane mapy naklejał na deski z mahoniu i rozcinał je wzdłuż granic państw. Takie metody stosowano później do nauki innych przedmiotów. Były wycinanki dla dzieci, ale również dla dorosłych – przedstawiające różne wydarzenia. Później zaczęło się cięcie obrazków na małe, wymyślne elementy. Taka forma układanek spopularyzowała się na początku XX wieku, kiedy to osobliwe, małe kształty zaczęto wycinać maszynowo.

Puzzle dziś

Dziś ta forma rozrywki nadal cieszy się ogromną popularnością. Puzzle układają starsi i młodsi. Co ciekawe, bawić się nimi może już niemowlak . Są specjalnie do tego przystosowane puzzle piankowe. O zaletach układania puzzli przez dzieci nie trzeba dużo mówić. Małe elementy poprawiają sprawność rączek, kształty kartoników uczą myślenia, a kolorowe obrazki rozwijają wyobraźnię maluchów.

Psychologowie twierdzą, że układanie puzzli zapobiega dysleksji. Puzzle z mapami państw pomagają dziecku zdobyć sporo wiedzy o świecie. Układanie jest dobrym przygotowaniem do szkoły. Zabawa z małymi, wycinanymi kartonikami uczy koncentracji, cierpliwości, spostrzegawczości i kreatywności. Warto więc przekonywać do nich dzieci już od najmłodszych lat.

środa, 25 czerwca 2014

Lato w mieście - Ośrodek Kultury Ochoty OKO

Co roku stolica zaprasza do udziału w programie "Lato w mieście". Z tej okazji Ośrodek Kultury Ochoty OKO po raz kolejny przygotował moc letnich atrakcji. Program Lato w mieście w OKO startuje już 1 lipca

Letnia Akademia Teatralna w OKO

1,3, 8, 10, 15, 17, 22, 24 lipca (wtorki i czwartki)
(24 lipca –prezentacja dla publiczności i Rodziców).

LATO z koziołkiem matołkiem
godz. 17.00 -17.45 dzieci w wieku 3-6 lat

Warsztaty teatralne ,,LATO z Koziołkiem matołkiem” skierowane są do dzieci w wieku przedszkolnym. Nie zabraknie przybliżenia postaci w atrakcyjny sposób, układania i rysowania własnej historyjki bajeczki, wybór przygód Koziołka do wspólnego przedstawienia, czy zabawy z rekwizytami. Na każdy koziołkowy warsztat można przyjść tylko raz lub dowolnie uczestniczyć we wszystkich.

Czarodziejski świat Doroty
17.45 - 19. 00 dzieci w wieku 6-11 lat

Podczas warsztatów z dziećmi w wieku szkolnym praca oparta będzie o powieść Lymana Franka Bauma, a cykl doprowadzi do powstania etiudy teatralnej opartej o tekst ,,Czarnoksiężnika z krainy Oz”. Dzieci będą miały okazję przenieść się z Dorotką do Szmaragdowego Grodu i razem z nią podróżować, bawić się, spojrzeć przez zielone okulary, a nawet rozmawiać z Czarnoksiężnikiem. Warsztaty to osiem dni zabawy, w których trzeba wykazać się sercem, rozumem, odwagą.

Wstęp wolny
Ośrodek Kultury Ochoty, ul. Grójecka 75

Poznaj fortepian

14,15,17 lipca w godz. 12.00- 16.00 (poniedziałek, wtorek, czwartek).

W ramach akcji "Lato w mieście" zaplanowano również indywidualne zajęcia gry na fortepianie pod okiem instruktora Tomasza Smukowskiego

wstęp wolny
Ośrodek Kultury Ochoty, ul. Grójecka 75
OBOWIĄZUJĄ ZAPISY- nr tel. 22 822 4870

Fantastyczne lato w mieście

9 lipca w godz. 10.00-13.00 (środa)

Impreza plenerowa dla uczestników punktów akcji „Lato w mieście” oraz uczestników indywidualnych - dla dzieci, młodzieży, całych rodzin. W kilkunastu punktach na terenie Parku Szczęśliwickiego zostaną zaaranżowane miejsca, gdzie będą prowadzone różnego rodzaju działania, głównie warsztaty twórcze. Tematem imprezy będzie świat fantasy.
W programie: gry planszowe, zajęcia manualne i ruchowe, kolorowani tematyczne, walka na miecze, nauka malowania figurek dla początkujących, japońskie zabawy w plenerze, konkursy, warsztaty plastyczne oraz ceramiczne.

Wstęp wolny
Park Szczęśliwicki

piątek, 13 czerwca 2014

Tak było na wspinaczkowych zawodach dla dzieci

fot. Sportowa Akademia Różowego Królika
7 czerwca 2014 roku na ściance wspinaczkowej Szkoły Alpinizmu „W Pionie” w OSiR Ochota w Warszawie odbyły się zawody wspinaczkowe dla dzieci. Frekwencja przerosła oczekiwania organizatorów. 72 małych zawodników startowało w 3 kategoriach wiekowych: przedszkolaki, klasy 1-2 oraz 3-4.

Instruktorzy Szkoły Alpinizmu „W Pionie” oraz animatorzy Sportowej Akademii Różowego Królika robili wszystko, aby zawody o Puchar Burmistrza Ochoty przebiegły jak najsprawniej, a dzieci miały same dobre wspomnienia z tego dnia. Przedłużony został czas zawodów. Wszechobecne były balony nadziewane cukierkami. Kosz z pamiątką zawieszony na końcu drogi obsługiwanej przez Królika zrobił furorę. Animacje Sportowej Akademii Różowego Królika umiliły czas odpoczynku przed kolejnymi drogami. Jednak, nie uchroniło to rodziców i opiekunów przed atmosferą rodem jak z PRL’u;). Stali wytrwale w kolejkach do wybranych dróg, aby ich pociechy mogły spróbować swoich sił na każdej z przygotowanych dróg. Mimo, że były tylko 3 Puchary dla zwycięzców każdej kategorii, każdy z Małych Zawodników wrócił do domu z dyplomem. Kryterium wygranej była wysokość wejścia oraz mierzony czas wspinaczki na wybranych drogach.

fot. Sportowa Akademia Różowego Królika
Zachęcam do obejrzenia fotorelacji TUTAJ

piątek, 30 maja 2014

Dzień Dziecka w pierwszej Strefie Dobroczynności w Polsce w CH Blue City

Już 1 czerwca o godz. 11 w warszawskim centrum handlowym Blue City zostanie otwarta Strefa Dobroczynności. Z tej okazji zostaną przy stoisku przygotowane liczne atrakcje dla najmłodszych. Jest to pierwszy punkt handlowy, który zainauguruje powstanie ogólnopolskiej sieci, oferującej wyroby przedsiębiorstw społecznych.

W ramach projektu w całej Polsce otwierane będą stoiska sprzedaży produktów przedsiębiorstw społecznych. W ofercie punktów handlowych znajdą się starannie wyselekcjonowane towary wysokiej jakości, wykonane przez członków spółdzielni socjalnych, Zakładów Aktywności Zawodowej, Warsztatów Terapii Zajęciowej oraz podopiecznych organizacji III sektora.

fot. Katarzyna Piwecka Fotografia rodzinna Poznań/ www.katarzynapiwecka.pl


Inicjatorem i pomysłodawcą projektu jest Fundacja Satoris – Fundacja Czynnej Filantropii, organizacja pozarządowa działająca na rzecz osób niepełnosprawnych i rozwijania działalności ekonomicznej osób wykluczonych. Inicjatywa jest realizowana w ramach współpracy z jedną z największych firm ubezpieczeniowych w Polsce: PZU.

Z okazji Dnia Dziecka w Stefie Dobroczynności zostaną przygotowane dla dzieci specjalne atrakcje, takie jak pokaz kuglarzy z bańkami mydlanymi oraz malowanie twarzy kolorowymi farbami. To jednak nie wszystko – zarówno w tym wyjątkowym dniu, jak i na stałe w Strefie Dobroczynności będzie można kupić zabawki dla dzieci.

Otwarcie Strefy Dobroczynności w Blue City to dopiero początek. Kolejne będą dostępne w najbliższym czasie także w innych centrach handlowych. Dzień Dziecka to doskonała okazja, by decydować się na świadome zakupy – zgodnie z hasłem: „Kupując z sercem, pomagasz z sensem“!

wtorek, 27 maja 2014

„DZIEŃ DZIECKA” 12 metrów nad poziomem Ziemi, czyli zawody wspinaczkowe dla dzieci.

Szkoła Alpinizmu „W Pionie”, OSiR Ochota, Urząd Dzielnicy Ochota oraz Sportowa Akademia Różowego Królika zapraszają 7 czerwca b.r. na Zawody Wspinaczkowe dla Dzieci na ściance wspinaczkowej w Ośrodku Sportu i Rekreacji na Ochocie.

Każde dziecko, które przyjdzie tego dnia wraz z opiekunem na Nowowiejską 37B będzie miało możliwość rozpoczęcia swojej wspinaczkowej przygody. Instruktorzy Szkoły Alpinizmu „W Pionie” będą do dyspozycji maluchów przez cały czas. Będą asekurować i pomagać im we wspinaniu. Oprócz możliwości wspinania, zaplanowane są zawody wspinaczkowe dla Maluchów w 3 kategoriach klasowych: przedszkolaki, klasy 1-2 oraz klasy 3-4. Animatorzy Sportowej Akademii Różowego Królika zadbają o dodatkowe atrakcje dla dzieci.

Wspólna inicjatywa OSiR Ochota, W Pionie, Urzędu Dzielnicy Ochota oraz Sportowej Akademii Różowego Królika ma na celu popularyzację aktywnej formy spędzania wolnego czasu. Sport, ruch to zdrowie, poszerzanie horyzontów, otwieranie się na nowe oraz nauka poprzez zabawę i działania grupowe. Wspinaczka poza aktywnością ruchową wymaga także logicznego myślenia, planowania następnego kroku. Oprócz ciała, dzieci będą miały okazję rozruszać szare komórki!




Udział w wydarzeniu oraz w zawodach: bezpłatny.

Obowiązujący strój: wygodne sportowe ubranie oraz obuwie.

Szczegółowe informacje znajdują się na Facebook’u.

Program:

15.00 Rozpoczęcie imprezy i omówienie zawodów

15.15 – 18.00 Wspinanie

18.15 Ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród

czwartek, 24 kwietnia 2014

Mama idzie na kawę - akcja społeczna.

Właśnie startuje największa tegoroczna inicjatywa społeczna skierowana do wszystkich mam –„Mama idzie na kawę”. Akcja powstała, aby zachęcić mamy do wyjścia z domu, złapania oddechu, odkrycia przyjaznych miejsc i młodych polskich firm, i być może do podjęcia odważnych decyzji w życiu zawodowym. „Mama idzie na kawę” już połączyła ponad 100 młodych polskich firm i kawiarni, przyjaznych mamom i otwartych na pozytywne, świeże pomysły. Codziennie dołączają nowe.

Macierzyństwo to piękne i wzruszające chwile, ale równie często trudne i zaskakujące doświadczenie. Wiele młodych mam miewa podobne rozterki, jak połączyć bycie dobrą mamą z realizowaniem ambicji zawodowych oraz jak i gdzie spędzać czas z małym towarzyszem u boku.

„Sama mam 3 letniego synka. Wiem, że będąc mamą trudno jest być nadal częścią dorosłego świata i dotrzymać mu tempa. Ale to nie jest niemożliwe i według mnie jest bardzo potrzebne. Pomysł akcji „Mama idzie na kawę” powstał po to, aby pokazać, że jako mama nadal możesz iść za głosem serca, zaś rodzicielstwo to nie ograniczenie, lecz rodzaj wolności, która może inspirować do działania” – tłumaczy Agnieszka Czajkowska-Starzyk, pomysłodawczyni projektu i właścicielka firmy Colorstories.


„Mama idzie na kawę” to akcja społeczna skierowana do wszystkich mam (i tatusiów). Zasady są proste: od 15 maja do 15 czerwca, w wybranych kawiarniach i restauracjach w całej Polsce, od poniedziałku do piątku w godz. 9:00 - 18:00, każdy rodzic, który pojawi się z dzieckiem do lat 10, oraz kobiety oczekujące potomstwa (z bobasami jeszcze w brzuchu), będą mogli napić się dowolnej kawy z 50% rabatem. Dodatkowo, otrzymają katalog pełen informacji o młodych polskich firmach dla dzieci. Katalog oraz pełna lista firm i kawiarni jest dostępna na stronie www.mamaidzienakawe.pl.

Akcja "Mama idzie na kawę" połączyła już 50 pozytywnych miejsc przyjaznych mamom w Warszawie. Zainteresowanie akcją rośnie tak dynamicznie, że już zgłaszają się miejsca z całej Polski. Akcję  współtworzy również ponad 50 fantastycznych firm wyznaczających nowe trendy w modzie, designie i usługach dla dzieci, w większości założonych również przez mamy. Ogromne zainteresowanie akcją potwierdza potrzebę młodych mam, aby realizować swoje pragnienia, także zawodowe, nie rezygnując z niepowtarzalnych chwil, jakie daje macierzyństwo. „Mama idzie na kawę” i wszystkie współtworzące ją miejsca i firmy to dowód na to, że macierzyństwo nie zamyka drogi do rozwoju, ale pozwala spojrzeć szerzej i dokonać nowych, odważnych wyborów.


Pomysłodawcą i inicjatorem akcji „Mama idzie na kawę” jest Agnieszka Czajkowska-Starzyk, właścicielka firmy Colorstories, a współorganizatorem akcji jest warszawska kawiarnia Kubek w Kubek.

piątek, 18 kwietnia 2014

Dziecięca fantazja na świątecznym stole

Fot. Flickr.com
Można malować pisanki, można też wyklejać świąteczne kartki z życzeniami. Wielkanoc to niezwykła okazja, by obudzić w dzieciach kreatywność i zaproponować im oryginalne aktywności plastyczne. Jak dodać koloru Świętom?

Święta Wielkanocne, z racji pory roku i ludowych tradycji związane są z odradzająca się przyrodą, bogatą kolorystyką oraz oryginalnymi zwyczajami. Wspólne przygotowywanie święconki, ozdabianie wielkanocnego stołu czy tworzenie kartek z życzeniami – każda z tych czynności może stać się inspirującym wyzwaniem, rozwijającym wyobraźnię i zdolności plastyczne dzieci.

Na stole zajączek w towarzystwie baranka


Do wykonania wielkanocnych dekoracji posłużą nam zarówno gotowe przybory plastyczne, jak i artykuły codziennego użytku. Bezpieczną i łatwą do wykonania ozdobą będą ciastolinowe kurczaczki, które przy pomocy drewnianych patyczków można umiejscowić w doniczkach lub w świątecznych stroikach – podpowiada Marzanna Raczkiewicz, ekspert firmy MERplus. - Prostym w przygotowaniu, a wymagającym jednocześnie inwencji twórczej zadaniem jest także stworzenie dekoracji z kolorowych serwetek. Przypominająca sztukę orgiami zabawa pozwoli dzieciom w szybki sposób wyczarować wielkanocnego zajączka, który przyozdobi wielkanocny stół – dodaje. Młodszym pociechom do gustu przypadnie natomiast tworzenie baranków przy pomocy… patyczków do lodów. Jak to zrobić? Drewniane szpatułki malujemy farbkami na różne kolory. Po wyschnięciu nakładamy odrobinę kleju i przytwierdzamy kłębki bawełnianej waty na środku patyczka. Następnie do górnej części mocujemy wycięte z papieru uszy oraz oczy. Gotowym barankiem można przyozdobić doniczki lub wazonik z kwiatami.

Po inspirację zajrzyjcie do kuchni


Inspiracji można szukać również we własnej kuchni – w szafce z artykułami spożywczymi. Suchy makaron, płatki owsiane czy ryż doskonale nadadzą się jako materiał na mozaikę. Po pomalowaniu farbami, drobinki mogą posłużyć zarówno do wykonania świątecznych stroików jak i do wyklejenia kartki z życzeniami lub udekorowania pisanek. Do ozdabiania jajek najlepiej sprawdzi się makaron w kształcie gwiazdek lub drobne kluski ryżowe. Ich nakładanie na posmarowaną płynnym klejem skorupkę, nie tylko pozwoli na stworzenie ciekawych ornamentów, ale również pomoże dziecku trenować cierpliwość i precyzję działania. Praca z małymi elementami rozwija bowiem zdolność koncentracji i poprawia koordynację ruchową. 


Fot. sxc.hu
Pretekstem do wspólnej wielkanocnej zabawy może stać się również pieczenie i gotowanie. Pojawiające się tradycyjnie na świątecznym stole mazurki dzięki dziecięcej fantazji mogą stać się prawdziwymi dziełami sztuki. Stół mogą upiększyć również pokolorowane naturalnie - łupkami z cebuli - bądź spożywczymi barwnikami jaja na twardo.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Wielkanoc tu i tam

Fot. freeimage.com
W ich tradycji nie ma malowania pisanek, szykowania palmy wielkanocnej czy Śmigusa Dyngusa. Zamiast tego szukają czekoladowych przysmaków schowanych w ogródku, zdobią gałązki brzozy kolorowym pierzem i przebierają się za wiedźmy. Jak Święta Wielkanocne obchodzą mieszkańcy innych państw?

Włochy, czyli migdałowe gołębie i fajerwerki

W myśl popularnego przysłowia „Boże Narodzenie spędzaj z rodziną, Wielkanoc – z kim chcesz”, dla Włochów święta to przede wszystkim okazja do krótkich wyjazdów w gronie znajomych. Zanim jednak skierują się w stronę egzotycznych wysp, Wielki Tydzień upływa im pod znakiem Passos – widowiskowych procesji z figurami Matki Bożej i Chrystusa. Włoskie tradycje wielkanocne, sięgające jeszcze czasów średniowiecznych, przyjmują różną formę w zależności od regionu kraju. Efektownym i cieszącym się popularnością wśród turystów obrzędem jest wielkosobotnia „scoppio del carro” – „eksplozja wozu”, organizowana co roku we Florencji. Podpalenie rydwanu wypełnionego kolorowymi fajerwerkami symbolizuje wskrzeszenie nowego życia i zwiastuje pomyślność na cały rok. Włosi, znani ze swojej kuchni, dużą wagę w wielkanocnych przygotowaniach przykładają również do tradycyjnych potraw. Na świątecznym stole nie zabraknie jagnięciny oraz Colomba – migdałowej babki z bakaliami i czekoladą w kształcie gołębia.

Wielka Brytania, czyli jajko na pierwszym planie
Dla Brytyjczyków Wielkanoc to czas świętowania narodzin wiosny i nowego życia. Najważniejszym motywem, łączącym tradycje i zwyczaje są więc jajka. Kiedyś farbowane i przyozdabiane, dziś w formie czekoladowych przysmaków, rozdawane są rodzinie i przyjaciołom. - Popularnym zwyczajem, a jednocześnie frajdą dla najmłodszych jest Egg Rolling, czyli turlanie ugotowanych na twardo jaj. Wygrywa to, które spuszczone z górki dotoczy się na dół bez pęknięcia – tłumaczy Agnieszka Godlewska-Wawrzyniak, ekspert Helen Doron English.
– Tradycyjne urządza się również Egg Hunt – polowanie na jajka. W Wielkanocną Niedzielę rodzice chowają czekoladowe słodkości w przydomowym ogródku, a zadaniem dzieci jest ich odnalezienie. Taki brytyjski akcent wielkanocny, w postaci rozrywki dla całej rodziny, może również urozmaicić nasze polskie tradycje – podpowiada ekspert. Wśród świątecznych zwyczajów dużą rolę odgrywają również narodowe przysmaki. Do najpopularniejszych należy Easter pudding – ciasto budyniowe z rodzynkami oraz Hot Cross Buns, czyli bułeczki drożdżowe z marmoladą, ozdobione lukrowym krzyżem.


Fot. RGBStock
Szwecja, czyli śledzie i wielkanocne wiedźmy

Kraje skandynawskie charakteryzują się jednymi z najbardziej nietypowych zwyczajów wielkanocnych. Ciekawą tradycją, przypominającą nieco Halloween jest przebieranie się za Påskkärringar – „wielkanocne wiedźmy”. W Wielką Sobotę szwedzkie dzieci odwiedzają swoich sąsiadów, wręczając im własnoręcznie wykonane kartki oraz laurki, otrzymując w zamian słodycze. Tego dnia przygotowywany jest również tradycyjny, świąteczny posiłek, składający się ze śledzi, solonego łososia oraz cynamonowych lub kminkowych bułeczek. Nieco znajomym dla nas zwyczajem może być natomiast robienie Påskkris, czyli przyozdabianie kolorowym pierzem brzozowych gałązek. Podobne do polskich palm wielkanocnych, dla Szwedów stanowią symbol ludzkich starań, mających na celu przyspieszenie przybycia wiosny.


Stany Zjednoczone, czyli turlanie jajek z Prezydentem

Amerykańskie tradycje wielkanocne ograniczają się do świętowania Wielkiej Niedzieli. Przybierają one głównie formę rozrywki i zabaw, angażujących całą rodzinę. Głównym bohaterem w tym dniu jest zajączek wielkanocny. Przynoszone przez niego podarunki i słodycze stanowią cel poszukiwań, określanych mianem Easter Egg Hunt. Najsłynniejsze polowanie na jajka odbywa się co roku w Białym Domu, gdzie para prezydencka zaprasza do zabawy amerykańskie rodziny. W trakcie wspólnej rozrywki odbywają się również zawody w turlaniu jajek. Popularnym motywem jest również tworzenie symbolizujących odrodzenie i nowy początek kapeluszy, tzw. Easter Bonnet. – Tradycja nawiązuje do praktykowanego dawniej kupowania na Wielkanoc nowej garderoby – tłumaczy Agnieszka Godlewska-Wawrzyniak. – Dziś ozdabianie wymyślnych nakryć głowy to przede wszystkim okazja do kreatywnego spędzania wolnego czasu. Sięgamy po niego na lekcjach jako urozmaicenie przedświątecznych zajęć – dodaje nauczyciel Helen Doron English.

Liban, czyli wizyta w siedmiu kościołach

Odległy od Polski Liban wiąże z naszymi zwyczajami tradycja malowania pisanek. Dużą wagę przywiązuje się tam jednak przede wszystkim do obrządków kościelnych. Wedle obyczaju, każdy z Libańczyków aby właściwie przygotować się do Świąt Wielkanocnych, musi otrzymać błogosławieństwo w siedmiu kościołach. Ważne także, aby udając się na mszę, założyć nowe ubrania i buty. Ciekawym zwyczajem jest również podtrzymywanie dobrych relacji z przyjaciółmi i znajomymi. W myśl tradycji, w Wielkanoc należy odwiedzić jak największą liczbę osób, aby razem z nimi spędzić ten wyjątkowy czas.



niedziela, 30 marca 2014

Przedszkole nr 61 - "Przedszkole bez zabawek".


Zabawa jest – obok nauki i pracy – jedną z głównych aktywności każdego z nas. Zwłaszcza dla dzieci ma ona szczególne znaczenie, bo wpływa na ich rozwój. Nie tylko ruchowy. Pani Anna Chełminiak, dyplomowana nauczycielka z 27-letnim stażem pracy oraz jej zmienniczka Joanna Wysocka postanowiły wprowadzić program, dzięki któremu dzieci będą twórcze i samodzielne.
W roku 2011 program wzbudził zainteresowanie mediów. O "Przedszkolu bez zabawek" było głośno w programie śniadaniowym Dzień Dobry TVN 
oraz w radiu
Przedszkole 61 fot. www.przedszkole61.com.pl
W dzieciństwie, a szczególnie w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym zabawa rozkwita najbardziej. Mały człowiek poprzez zabawę rozwija się umysłowo, społecznie i emocjonalnie. Przedszkolak potrafi bawić się już samodzielnie i twórczo. Uczy się również współpracy, bo chętniej bawi się w grupie rówieśników. 3, 4, 5-latki wręcz same rwą się do nauki, rozwoju i poznawania nowych rzeczy. Jednak, aby mogły się rozwijać, nie wystarczy samo podstawienie im samochodzików, lalek czy maskotek interaktywnych. Rodzice powinni również dostarczyć swoim pociechom pomysłów do zabawy.
Bawienie się jest istotą wyobraźni dziecka, ale zabawa powinna być przede wszystkim oparta na rzeczywistości. Przedszkole nr 61 na warszawskiej Ochocie wprowadziło innowację pedagogiczną, której głównym celem jest zapobieganie uzależnieniom dzieci wieku przedszkolnego (zabawki, telewizja, gry komputerowe).

Wprowadzenie programu

Pani Anna Chełminiak, dyplomowana nauczycielka z 27-letnim stażem pracy oraz jej zmienniczka Joanna Wysocka postanowiły wprowadzić program, dzięki któremu dzieci będą twórcze i samodzielne.
Przedszkole nr 61 na warszawskiej Ochocie jest pierwszą placówką opiekuńczą, która wprowadziła program „Przedszkole bez zabawek”. Taka innowacja pedagogiczna była już wcześniej prowadzona w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Program ma zapobiegać uzależnieniom dzieci od telewizji oraz gier komputerowych i telewizyjnych.
Impulsywne reakcje w relacjach między rówieśnikami, mała inwencja i stereotypowość oraz przynoszenie do przedszkola zachowań z telewizji i gier komputerowych, to tylko niektóre niepokojące zjawiska, jakie zaobserwowała Pani Ania. Zainspirowana pomysłem pedagogów z niemieckich placówek opiekuńczych, postanowiła w swoim przedszkolu wprowadzić równie atrakcyjną formę zabawy. Chciała, aby dzieci znacznie mniej uwagi poświęcały telewizji i grom komputerowym, a więcej rozwijaniu swojej twórczej aktywności.
Podstawą programu „Przedszkole bez zabawek” jest brak zabawek. Zmienia się w nim również koncepcja pracy nauczyciela, bo – zgodnie z jego ideą – ma on jedynie czuwać nad bezpieczeństwem swoich podopiecznych. Dzieci bawią się same, bez organizowania zajęć przez nauczyciela. Dlatego jego wprowadzenie wymagało opracowania szczegółowej koncepcji, która miała przygotować zarówno nauczycieli, rodziców jak i dzieci. Ankiety i spotkania z rodzicami każdej grupy wiekowej pomogły zebrać opinie na temat wprowadzenia programu. Na każdym spotkaniu rodzice – dzięki zebranym informacjom z ankiet – uzyskali odpowiedzi na każde pytanie.
„Przedszkole bez zabawek” zostało wprowadzone po uzyskaniu pozytywnej opinii rady rodziców, rady pedagogicznej oraz zgody dyrektora placówki.

Idea programu

Kiedyś nie było zabawek, dzieci same musiały organizować sobie wolny czas. Samodzielnie wymyślały zabawy, same decydowały kto będzie przewodził w grupie. Dzięki temu nie tylko uczyły się walczyć z nudą.Rozwijały także swoje umiejętności społeczne.
Dzisiejsze „gotowce” wcale nie pomagają dzieciom w kształtowaniu ich wyobraźni i radzenia sobie w kontaktach rówieśniczych. Trzymając gotową zabawkę w ręku dziecku ciężko wymyślić co, jak i z kim chciałoby robić.
Założenie programu to powrót do czasów bez zabawek. „Przedszkole bez zabawek” ma zmobilizować zarówno dzieci, jak i nauczycieli do nowej formy zabawy. Zabawy dzięki której dziecko wyzwoli swoją kreatywność i samodzielność.
Celem programu „Przedszkole bez zabawek” jest pomoc w znalezieniu alternatywnych form zabawy. Dzięki temu dzieci stają się kreatywne i samodzielne. Taka forma zabawy pozwoli im odnaleźć swoje, dotąd niezauważalne, zdolności dostarczając im równocześnie ogromną satysfakcję.


Jak przebiega program?

Przez pewien czas, od marca do czerwca, dzieci są uwalniane od standardowych zabawek i pomocy naukowych. W zamian przynoszą do przedszkola rzeczy, z których mogą stworzyć coś samodzielnie. Kartony i puste butelki po napojach to tylko przykładowe rekwizyty. Dzięki inwencji twórczej dzieci potrafią z takich banalnych rzeczy wyczarować prawdziwe cuda.
Dziewczynki mogą zrobić szafę na ubrania dla lalek. Wystarczy parę materiałów pasmanteryjnych (guziki, apaszki, resztki materiałów) i karton, który mogą pomalować, albo – z pomocą nauczyciela – okleić. Chłopcy najchętniej bawią się samochodami. Kiedy ich zabrakło – znajdowali kartony do ich zrobienia.
Wszystkie zabawki dzieci wykonują same. Nauczyciel jedynie czuwa nad bezpieczeństwem swoich podopiecznych, czasem pomaga kiedy one nie mogą sobie z czymś poradzić.
Takie samodzielne wykonywanie zabawek sprawia dzieciom dużo przyjemności. Przecież dla małego człowieka nie jest ważne, czy zabawka jest tradycyjna, gotowa czy wykonana samodzielnie. Niemniej jednak wspólnie wykonana zabawka wyrabia więzi koleżeńskie między dziećmi, a także uczy pracy w zespole.

Plusy programu

O plusach programu można mówić dużo. Nowa forma bawienia się – samodzielne wykonywanie zabawek – pozwala przede wszystkim rozwijać wyobraźnię. Dzięki takim zajęciom dziecko uczy się walczyć z nudą, a także poznaje własne słabości i prosi o pomoc. Samodzielne wykonywanie zabawek wymaga również współpracy. Dzieci nawiązują kontakty z rówieśnikami i dorosłymi. Program uczy myślenia „społecznego” – maluchy dłużej potrafią bawić się w jedną zabawę, a przy niej negocjują, opowiadają sobie bajki i różne historyjki. Jednak zdecydowanym plusem jest pomoc w rozwijaniu kreatywności dzieci.
Program „Przedszkole bez zabawek” realizowany jest już 10 rok. Dzieci czerpią z niego dużo radości i satysfakcji, bo potrafią wykorzystać przedmioty które do tej pory nie miały dla nich wartości. Poza tym mogą pochwalić się swoim przedszkolem, bo jest inne i wyjątkowe. Również rodzice wyrażają swoje zadowolenie z programu. Cieszą się, że ich pociechy wychodzą zadowolone z przedszkola. Świadczy o tym chociażby liczba składanych co roku kart zgłoszeń dzieci do Zielonego Przedszkola.
Nauczycielki z Przedszkola nr 61 zachęcają do realizacji programu w pozostałych placówkach opiekuńczych.
Zielone Przedszkole – Przedszkole nr 61
ul. Lelechowska 7
02-351 Warszawa, Ochota

wtorek, 11 marca 2014

Obowiązkowa nauka języka obcego w przedszkolach od 2015 roku

Od września 2015 roku wszystkie pięcioletnie przedszkolaki maja uczyć się języka obcego. W 2017 roku obowiązek obejmie również młodsze dzieci. I choć eksperci są zgodni co do słuszności kierunku zmian, pojawiają się wątpliwości czy przedszkola są na nie przygotowane.

Jak wynika z raportu Komisji Europejskiej, tylko co piąty Polak powyżej 15 roku życia potrafi porozumieć się w języku angielskim. Szansą na znaczącą poprawę tych statystyk  może okazać się projekt nowego rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej, który zakłada wprowadzenie obowiązkowej i bezpłatnej nauki języka obcego już na etapie zajęć przedszkolnych. Nowy obszar w podstawie programowej - „Przygotowanie dzieci do posługiwania się językiem  obcym nowożytnym”, będzie realizowany w wybranych placówkach już od 1 września 2014 r. Obowiązkowy dla wszystkich pięciolatków stanie się jesienią 2015 roku, dwa lata później obejmie natomiast młodsze dzieci.  Czy wprowadzenie edukacji językowej na tak wczesnym etapie rozwoju ma rację bytu?

Fot. RGBstock


Po angielsku od najmłodszych lat

O ile nauka języków obcych w szkole opiera się głównie na poznawaniu podstawowych form gramatycznych i słownictwa, edukacja na etapie przedszkolnym bazuje na naturalnej łatwości do przyswajania dużych ilości informacji. – Zajęcia językowe, dostosowane do umiejętności i predyspozycji dziecka, można rozpocząć już w trzecim miesiącu życia – tłumaczy Agnieszka Godlewska-Wawrzyniak z Helen Doron English. – Wykorzystanie odpowiednich metod nauczania i pomocy dydaktycznych dostarcza maluchom bodźców, wspomagających zarówno rozwój intelektualny, jak i emocjonalny oraz społeczny – dodaje. Do podobnych wniosków doszła Komisja Europejska, która przygotowała raport dotyczący nauki języków obcych na etapie przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Jak wynika z opublikowanych wyników, edukacja w tym zakresie wpływa pozytywnie na umiejętności językowe dzieci, a także otwartość w stosunku do innych kultur oraz pewność siebie. Kilkuletnie maluchy, pozbawione oporów i lęku przed popełnianiem błędów, charakteryzuje większa łatwość w komunikowaniu, nawet przy ograniczonym zasobie słownictwa. To, co dla nastolatków może wydawać się żmudnym obowiązkiem, dla dzieci stanowi bowiem formę zabawy.

Kompetentna kadra kluczem do sukcesu

W przypadku edukacji w tej fazie rozwoju, decydujące znaczenie ma dostosowany do predyspozycji dzieci sposób nauczania i kierunkowe wykształcenie kadry. Ministerstwo Edukacji Narodowej świadome dużego zapotrzebowania na wykwalifikowanych nauczycieli proponuje wprowadzenie okresu przejściowego – do 31. sierpnia 2020 roku zajęcia językowe będą mogli prowadzić nauczyciele wychowania przedszkolnego, legitymujący się certyfikatem językowym na poziomie B2 lub wyższym. W tym czasie będą mogli dokształcić się w zakresie dydaktyki obcej mowy. - Kluczowe na tym etapie jest wykorzystanie niezwykłej elastyczności aparatu artykulacyjnego malucha do wykształcania prawidłowej wymowy – tłumaczy Agnieszka Godlewska-Wawrzyniak. - Konieczne jest więc, by nauczyciele byli w stanie zapewnić dzieciom kontakt z językiem w jego właściwym brzmieniu – dodaje.

Projekt nowego rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej to z pewnością krok w dobrym kierunku. Zapewnienie kilkulatkom dostępu do bezpłatnej nauki języków obcych może znacząco przyczynić się do sukcesów w późniejszej edukacji. Ważne jednak, aby placówki były na to w pełni przygotowane. Niewłaściwy sposób nauczania może nie tylko nie zniechęcić dzieci do dalszej nauki, ale również ukształtować nieprawidłowe nawyki.