Pokazywanie postów oznaczonych etykietą place zabaw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą place zabaw. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2014

Place zabaw w Parku Szczęśliwickim

Po dłuższej przerwie powracam do tematu ochockich placów zabaw. Dziś przede mną niemałe wyzwanie. Przedstawię Wam bowiem trzy place zabaw znajdujące się na terenie jednego z większych ochockich parków. Mój „raport” będzie jeszcze trudniejszy, bo zapiski na temat tych placów miałam przygotowane już w czasie wakacji. Niestety nie miałam czasu, żeby wszystko skleić w jedną całość. Być może coś ominę, i dlatego poproszę o Wasze sugestie i opinie, jeżeli coś przeoczyłam.

Park Szczęśliwicki, bo o nim mowa, znajduje się w zachodniej części dzielnicy Ochota, między ulicą Włodarzewską i Drawską. Teren jest naprawdę duży. Jest jeziorko, gdzie dzieci mogą nakarmić kaczki, jest mnóstwo zieleni, wiele miejsca do zabawy i biegania. Poza trzema placami zabaw, na których szczególnie się skupię, są inne rozrywki – siłownie plenerowe, stok narciarski, boisko do gry w kosza, stoły do gry w ping ponga, duże boisko do gry np. w piłkę, a niedawno powstała też ścieżka rowerowa. W Parku Szczęśliwickiem znajdują się też boiska do gry w tenisa i w siatkówkę, a także odkryty basen.

Na terenie parku znajdują się trzy place zabaw – dwa mniejsze, naprzeciw siebie i jeden większy – położony vis a vis górki szczęśliwickiej.

Mniejsze place

Są niewielkie, ale mimo wszystko mają całkiem sporo zabawek. Na jednym z nich jest czteroosobowy i dwuosobowy bujaczek. Jest też piaskownica wyposażona dodatkowo w dwa domki i urządzenia do nabierania i przesypywania piasku. Starsze dzieci znajdą tu duże urządzenie wspinaczkowe – są linki, ścianka wspinaczkowa i siatka przypominająca pajęczynę. Jest zjeżdżalnia dla starszaków i drabinka do wchodzenia. Są ławki dla rodziców i kosze na śmieci, nawierzchnia miękka, informacja o zarządcy placu i telefony interwencyjne.

Drugi plac znajduje się tuż obok. Przystosowany jest raczej dla młodszych dzieci. Jest niższa dwustronna zjeżdżalnia z domkiem i uwielbiana przez moich chłopców obrotowa ławeczka. Fajną atrakcją jest labirynt z układanką. Są dwie huśtawki, ale niezabezpieczone. Jest też bujak dwuosobowy. Na placu są ławki, kosze na śmieci, tabliczka informująca o zarządcy placu, są na niej też telefony interwencyjne.

Duży plac na górce

Teren placu jest naprawdę spory i podzielony na dwie części – dla maluchów i starszaków. Jedna połowa placu ma dwie zjeżdżalnie – wyższą i niższą. Ta mniejsza ma dodatkowo miejsce do wspinania się z linką i domek. Są tu też trzy obrotowe krzesełka, drążki do podciągania, koło obrotowe i dwie huśtawki dla starszych dzieci. Jest też linowe urządzenie wspinaczkowe.

W części dla młodszych dzieci jest mała zjeżdżalnia z domkiem, a także drugi domek wyposażony w układanki. Są też pojedyncze bujaki, piaskownica i dwie zabezpieczone huśtawki dla dzieci.

Na placu są kosze na śmieci, informacja o zarządcy placu, telefony interwencyjne oraz tabliczka o zakazie wprowadzania psów. Nawierzchnię trudno określić – kiedyś chyba była trawa, albo kora, niestety teraz pozostała zwykła ziemia.

Moja opinia

Osobiście przyznam, że Park Szczęśliwicki bardzo lubię. Takie samo zdanie mają moi chłopcy. Uwielbiają tutaj przebywać, bo nigdy się nie nudzą. Skupmy się jednak na placach. Gdybym miała wybrać, i sugerować się wyłącznie moim zdaniem, zdecydowanie postawiłabym na dwa mniejsze place – są w przytulniejszym miejscu, mają miękką, bezpieczną nawierzchnię, są fajne zabawki. Jednak opinia moich dzieci też bardzo się liczy. Zauważyłam, że ich uwagę bardziej przyciąga plac na górce. Być może powodem jest większa ilość zabawek. Plac jest duży, co jest zdecydowanym plusem. Nie do końca jestem przekonana do jednej zjeżdżalni. Jest bardzo wysoka, a nie ma zabezpieczeń po bokach i to mnie dość szokuje, tym bardziej, że nawierzchnia placu również pozostawia wiele do życzenia. Przy tak wysokich urządzeniach powinna zapewniać bezpieczeństwo, a zbita, twarda ziemia raczej nie jest tego atrybutem. Fajnie, że plac podzielony jest na dwie części – dla maluchów i starszaków. Zabawki są właściwie „rozłożone” i ciekawe dla dzieci. Plac ma wszystkie urządzenia, które dzieci potrzebują – piaskownica, zjeżdżalnia i huśtawki moim zdaniem powinny znajdować się na każdym placu. Ławek jest wystarczająco dużo, rodzice i opiekunowie mogą mieć dzieci pod okiem praktycznie z każdego miejsca. Są też kosze na śmieci, informacja o zarządcy placu i telefony interwencyjne. Niestety nie zauważyłam regulaminu korzystania z placu. Martwią mnie też furtki – są zbyt ciężkie i dość szybko się zamykają, co może powodować zagrożenie dla dzieci wchodzących na plac. Uważam, że plac jest w zbyt ponurym miejscu. Oczywiście zacienienie jest dość istotne, ale wydaje mi się, że jest tu zdecydowanie za dużo drzew. W cieplejszych porach roku gromadzą się tu komary, meszki i inne robactwa.

Co do mniejszego placu – na pierwszy rzut oka wygląda całkiem nieźle. Poza pomazanymi urządzeniami, zabawki są raczej zadbane i bezpieczne. Nawierzchnia jest miękka, czemu oczywiście daję plusa. Brakuje mi tutaj jednak zabezpieczonej huśtawki dla małych dzieci. Piaskownica mogłaby być troszkę większa. Mam trochę zastrzeżenia, co do ilości ławek. Wydaje mi się, że (biorąc pod uwagę ilość przebywających w parku rodzin z dziećmi) na placu mogłoby być ich trochę więcej, ale to tylko moje zdanie. Niestety nie ma też regulaminu korzystania z placu, ale są tabliczki z telefonami interwencyjnymi i informacją o zarządcy placu.


Galerię zdjęć znajdziecie TUTAJ
Zapraszam do dyskusji w grupie Ochockie place zabaw pod lupą
Zachęcam również do wypełnienia krótkiej ankiety Funkcjonalność i bezpieczeństwo placów zabaw dla dzieci

Czekam na Wasze opinie :)

piątek, 8 sierpnia 2014

Nowy plac zabaw - Rokosowska 7

Długo nie pisałam o placach zabaw. Odwiedzaliśmy je, owszem, ale mamy pełnię lata, więc siedzenie przed komputerem raczej odstawiam na bok. Wyjątkowo dzisiaj pogoda nie sprzyja spacerom, a parę dni temu dowiedziałam się o istnieniu nowego placyku w pobliżu basenu na Rokosowskiej. Na szczęście zdążyłam zrobić zdjęcia, którymi właśnie dzisiaj z Wami się podzielę.

Niewielki plac zabaw na Rokosowskiej 7

Znajduje się mniej więcej na wysokości basenu OSiR Ochota, w przestrzeni między blokami. Co do wyposażenia placu nie będę się rozpisywać, bo nie pozwoli mi na to ilość dostępnych na nim zabawek. Jest jedynie zjeżdżalnia ze schodkami, domkiem i czymś w rodzaju ścianki wspinaczkowej z liną. Jest też jeden dwuosobowy bujak i niezabezpieczona huśtawka dla starszaków. Wewnątrz placu brak ławek i koszy na śmieci. Jest za to miękka nawierzchnia i czytelny regulamin korzystania z placu.

Moja ocena


Coż… może zacznę od tego, że postawienie nowego placu w miejscu, w którym poprzednie zabawki pamiętały czasy naszych rodziców i dziadków, jest dużym krokiem naprzód. Placyk wygląda przyjemnie, urządzenia są oczywiście zadbane, bo nowe (oby takie pozostały jak najdłużej). Podoba mi się przestrzeń wokół placu – jest czysto, miło i spokojnie. Są nowe ławki, kosze na śmieci i kostka brukowa. Plusem jest postawienie placu na terenie międzyblokowym. Starsze dzieci mogą z niego korzystać samodzielnie, a rodzice w każdej chwili mogą je doglądać przez okno.
Urządzeń zabawowych jest nadzwyczaj mało. Co prawda przestrzeń przeznaczona na plac nie jest za duża, ale wydaje mi się, że przy jej lepszym zagospodarowaniu spokojnie zmieściłaby się jeszcze piaskownica i zabezpieczona huśtawka dla maluchów. Minusa dam chyba zjeżdżalni – jest blaszana. My co prawda

byliśmy w pochmurny dzień, ale z położenia placu mogę wnioskować, że jest mocno nasłoneczniony. O szybkości nagrzewania się blaszanej zjeżdżalni chyba nie muszę wspominać. 
Ogrodzenie placu jest w porządku, są dwa wejścia – fajnie, ale chyba przy takiej wielkości wystarczyłoby jedno? Na szczęście w niczym to nie przeszkadza. Plusem jest, że przy obu są czytelne regulaminy korzystania z placu – obrazkowe i opisowe. Niestety nie ma informacji o zarządcy i administratorze placu – mimo, że jest na to miejsce na tablicy informacyjnej. Są telefony interwencyjne. Co do ławek mam mieszane uczucia. Wspominałam, że wewnątrz placu ich nie ma. Teoretycznie, trzymając się moich reguł, powinnam uznać to za minus, ale doświadczona sytuacją panującą na innych placach, a konkretnie toczeniu się na nich „wieczorno-nocnego życia”, jestem skłonna dać temu mały plusik. Tutejsze ławki stoją wkoło placu, za zewnątrz, ale tuż przy ogrodzeniu. Z każdej strony mamy zatem dziecko na oku i w każdej chwili możemy szybko do niego podejść. Plusem takiego rozwiązania jest to, że wewnątrz placu nie przebywa „nocne” towarzystwo. Teraz przekonuję się, że ustawienie ławek na zewnątrz placów  byłoby chyba całkiem niezłym rozwiązaniem (dot. oczywiście tych osiedlowych) 
Kolejny punkt – kosze na śmieci. Też są na zewnątrz. Uważam, że przynajmniej jeden powinien być w środku. Przekonała mnie o tym między innymi walająca się po placu butelka po wodzie. 

Podsumowując, podzielę się z Wami opinią Alusia „Fajnie było, ale mało zabawek”. Chłopcy dobrze się bawili, bo nie byli sami. W końcu kreatywność dzieci nie zna granic. Aluś i Mateusz bawili się z innymi dziećmi z berka. Gonili się wkoło placu, na domku, na zjeżdżalni. Naprawdę im się podobało i ciężko było ich wyciągnąć do domu. Jednak muszę przyznać, że jedno dziecko może się tam ponudzić. Bardzo możliwe, że po 10-15 minutach będziecie wracać do domu.

Galerię zdjęć znajdziecie TUTAJ
Zapraszam do dyskusji w grupie Ochockie place zabaw pod lupą
Zachęcam również do wypełnienia krótkiej ankiety Funkcjonalność i bezpieczeństwo placów zabaw dla dzieci

Czekam na Wasze opinie :)

czwartek, 7 sierpnia 2014

Budżet partycypacyjny - spóźnione podsumowanie

Witajcie po dłuższej przerwie. Budżet partycypacyjny pochłaniał sporo mojego czasu. Z wiadomych względów, do czasu ogłoszenia wyników, skupiałam się wyłącznie na jednym placu zabaw :) Niestety projekt nie przeszedł i plac nie zostanie zmodernizowany w ramach budżetu partycypacyjnego na 2015 rok. Cieszę się jednak, że mimo wszystko zdobył sporą liczbę głosów – blisko 700. Uważam, że to dobry wynik. Na pewno świadczy o tym, że pomysł był trafiony i zasługuje na dalszą walkę. W związku z tym, że w proces budżetu partycypacyjnego trochę się zaangażowałam, czuję się w obowiązku przedstawienia Wam projektów, które przeszły w naszej dzielnicy. Co prawda wyniki były ogłoszone prawie miesiąc temu i prawdopodobnie większość z Was się już z nimi zapoznała (listy są ogólnodostępne), ale być może znajdzie się parę osób, które na stronę nie zaglądały, a mimo wszystko są ciekawe, co nowego w 2015 roku powstanie na Ochocie. A zatem po kolei (w nawiasach podaję liczbę głosów)

żródło twojbudzet.um.warszawa.pl


OGÓLNODZIELNICOWE - przewidziana kwota to 600 000 zł, a koszt wybranych, zwycięskich projektów wyniesie 594 208 zł

Poz. 27 Usprawnienie ruchu pieszego i rowerowego na Ochocie 91 500 zł (2952)

Poz. 7 Budowa Parku Zachodniego – opracowanie projektu wykonawczego 59 000 zł (1764)

Poz. 1 Wystawki rzeczy niepotrzebnych 14 800 zł (1610)

Poz. 8 Droga na Pole Mokotowskie 99 300 zł (1283)

Poz. 4 Wieża dla jerzyka – Ochota (park Zachodni) 19 432 zł (1202)

Poz. 11 Niewidomi są WŚRÓD nas i RAZEM z nami 74 450 zł (1117)

Poz. 3 Domki dla skrzydlatych pasiastych przyjaciół 2 688 zł (1068)

Poz. 28 Plac zabaw dla dzieci na Polu Mokotowskim 143 700 zł (879)

Poz. 17 Ptasi zakątek – Ochota 65 268 zł (706)

Poz. 30 Ochocka ścieżka neonowa 13 650 zł (644)

Poz. 32 Karmniki w Parku Szczęśliwickim 7 100 zł (628)

Poz. 6 Ochocka szkoła SuperBabci i SuperDziadka – cykl warsztatów 3 320 zł (335)

Projekt „Bezpieczny plac zabaw dla dzieci (ul. Grójecka 81/87)” zdobył 684 głosy, co dało mu 11 pozycję na liście projektów ogólnodzielnicowych. Nie zakwalifikował się kwotowo. W 2015 roku zostaną zrealizowane projekty z mniejszą liczbą głosów, które zostały wycenione na niższą kwotę (poz. 30, poz. 32 i poz. 6)

Na STARĄ OCHOTĘ przewidziano 500 000 zł, a koszt wybranych projektów to 497 400 zł

Poz. 10 Park Wielkopolski i Skwer Sue Ryder: nasadzenia i drobne remonty 338 000 zł (1094)

Poz. 46 Oświetlenie Parku Zachodniego 112 000 zł (664)

Poz. 22 Ochota na ping-ponga 21 000 zł (493)

Poz. 12 Budowa sezonowego boiska do siatkówki plażowej na Polu Mokotowskim 11 600 zł (345)

Poz. 31 „Wyszalnia” dla psów 8 000 zł (247)

Poz. 25 „Super rower” 5 000 zł (216)

Poz. 42 Ogrodzenie trawnika 1 800 zł (80)

RAKOWIEC otrzymał do wykorzystania 500 000 zł. Koszt wybranych projektów szacuje się na 490 165 zł

Poz. 9 Budowa pasa dla rowerzystów – ochocki łącznik 200 000 zł (642)

Poz. 17 Wyznaczenie pasów rowerowych na ulicy Korotyńskiego 109 500 zł (506)

Poz. 2 Budowa chodnika w ciągu ul. Racławickiej wraz z wyznaczeniem przejścia dla pieszych 40 000 zł (356)

Poz. 11Wygodne dojście do przystanku Rakowiec i nie tylko – budowa chodników 61 400 zł (346)

Poz. 15 Siłownia na świeżym powietrzu przystosowana do treningu z masą ciała na Rakowcu 65 000 zł (311)

Poz. 8 Dodatkowe kosze na śmieci (pomiędzy: Dickensa – Grójecka – Korotyńskiego –Skorochód – Majewskiego) 8 265 zł (207)

Poz. 12 Słowa-Dźwięki-Obrazy 6 000 zł (147)

SZCZĘŚLIWICE z dostępną kwotą 500 000 zł zrealizują projekty na sumę 495 200 zł
Poz. 7 Oświetlenie ścieżki rowerowej i chodnika w Parku Szczęśliwickim 90 000 zł (1072)

Poz. 5 Trampoliny w parku Szczęśliwickim 40 000 zł (716)

1 Plac do kalisteniki (mega trzepak) 70 000 zł (566)

16 Oświetlenie ul. Opaczewskiej na odc. od al. Bohaterów Września do ul. Szczęśliwickiej 155 200 zł (512)

Poz. 6 Boisko do siatkówki 90 000 zł (434)

Poz. 12 Uzupełnienie chodnika przy ul. Włodarzewskiej 50 000 zł (362)

Jak widzicie, na całej Ochocie zakwalifikował się tylko jeden projekt postawienia placu zabaw (Pole Mokotowskie), a takich pomysłów było znacznie więcej. Być może większa frekwencja zmieniłaby wyniki głosowania. Myślę, że powinniśmy bardziej zmobilizować się w przyszłym roku :)

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Grójecka 81/87 - plac wymagający natychmiastowej renowacji

Dzisiaj przedstawię Wam najgorzej utrzymany plac zabaw, jaki do tej pory widziałam. Znajduje się na przestrzeni za blokami przy ulicy Grójeckiej 81/87. Niestety nie będę mogła o nim powiedzieć ani jednego dobrego słowa. 

Porwane drewniane elementy, wystające drzazgi
Wyposażenie placu (a właściwie jego pozostałości)

Duże urządzenie z domkiem, schodkami wspinaczkowymi, zjeżdżalnią i małą tablicą do malowania kredą. Jest też pojedyńczy bujaczek, piaskownica i dwie huśtawaki dla starszaków. Są ławki dla rodziców i opiekunów, jest jeden kosz na śmieci. Nawierzchnia - piasek, urządzenia - drewniane.

Moja opinia

Plac zabaw wymaga natychmiastowego remontu. Urządzenia są mocno zniszczone i zaniedbane. Z wielu drewnianych elementów wystają duże drzazgi. Huśtawki są mało stabilne, pordzewiałe. Piasek nie był wymieniany od początku istnienia placu, na całej powierzchni leżą niedopałki papierosów, kapsle, butelki po alkoholu, puste pudełka po papierosach, śmieci, a nawet szkło. Potrzebna jest tutaj nowa piaskownica, najlepiej zadaszona bo plac stoi w pełnym słońcu. Wymienić należy też zjeżdżalnię, huśtawki i bujaki. Przy placu zostały resztki tablicy informacyjnej, nie ma regulaminu korzystania z placu, brak telefonów interwencyjnych i informacji o zarządcy placu. Wymiany wymaga też ogrodzenie, które ograniczy liczbę psów i kotów pozostawiających nieczystości w piaskownicy, a także ułatwi rodzicom kontrolę nad pociechami. Wymienić należałoby piasek, albo zastąpić go bezpieczną i znacznie bardziej higieniczną, amortyzującą nawierzchnią syntetyczną. (dla zachowania niezbędnej higieniczności, piasek na placach zabaw powinien być wymieniany przynajmniej raz w roku). W bliskiej okolicy zamieszkuje wiele rodzin z dziećmi, a stan aktualnego placu zabaw bardzo zniechęca do przebywania na nim. Obecnie jest on wyłącznie miejscem spotkań młodzieży pijącej alkohol i palącej papierosy. 

Na placu leży mnóstwo śmieci
Moim skromnym zdaniem plac ten nadaje się po prostu do likwidacji. W jego miejsce należałoby postawić nowy - z kreatywnymi zabawkami, zjeżdżalnią, huśtawkami, bujakami, tablicą do malowania kredą i zadaszoną piaskownicą. 
Stan tego placu bardzo zniechęcał. Wspólnie z mieszkańcami okolicznych bloków postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Niedawno plac został zamknięty. Przekazałam też stosowną informację do straży miejskiej. Miejsce będzie kontrolowane do końca czerwca br.



Okolica jest idealna do postawienia nowego placu. Dlatego też złożyłam taki projekt do budżetu partycypacyjnego na 2015 rok. Od 20 do 30 czerwca w całej Warszawie odbędzie się głosowanie na wszystkie zgłoszone projekty. Każdy może głosować przez internet, listownie i w wybranych punktach w dzielnicy. 
 
Dołączcie do wydarzenia TUTAJ i głosujcie
Zapraszam do dyskusji w grupie Ochockie place zabaw pod lupą
Zachęcam również do wypełnienia krótkiej ankiety Funkcjonalność i bezpieczeństwo placów zabaw dla dzieci

wtorek, 20 maja 2014

Place w Parku Korotyńskiego - więcej miejsca dla starszaków

Kolejne miejscem, które odwiedziłam z chłopcami to spokojny, górzysty park ograniczony ulicami Korotyńskiego, Mołdawską, Bohdanowicza i Sierpińskiego. Jest tutaj bardzo dużo miejsca na spacery, odpoczynek i zabawę z dziećmi. Idąc od strony Korotyńskiego, za górką znajdują się dwa place zabaw – jeden obok drugiego.

Plac zabaw dla starszaków

Na placu jest sporo urządzeń do zabawy. Jednym z nich jest duża zabudowa z dwoma zjeżdżalniami – małą i dużą, do których oczywiście prowadzą schodki. Są też domki, jest część dla chłopców, a w niej statek ze sterami, i dla dziewczynek z kuchenką. Dodatkową atrakcją jest urządzenie z literkami i labirynt do układania. Na środku placu znajduje się dość duża siatka wspinaczkowa, a po drugiej stronie bardzo wysokie urządzenie z dużą zjeżdżalnią, rurą strażacką, drabinką, również z siatką wspinaczkową. Jest też tablica do malowania kredą, ścianka wspinaczkowa, a w domku na górze - kierownica dla chłopców i duża lornetka. W bocznej części placu jest karuzela z krzesełkami i pedałami. Moim chłopcom bardzo spodobała się huśtawka w kształcie dużego koła, na którym zmieści się spokojnie dwójka dzieci. Jest regulamin, tabliczki informacyjne, kosze i ławki dla opiekunów. Nawierzchnia placu zabaw – miękka.

Placyk dla maluchów

Dzieci mają do dyspozycji dużą, zadaszoną piaskownicę, bujak jednoosobowy i dwuosobowy, urządzenie z dwoma domkami i małym mostkiem. Jest regulamin, kosze na śmieci, ławki. Nawierzchnia – miękka.

Moja ocena

Place są zadbane. Urządzenia wyglądają na stosunkowo nowe, ale mimo wszystko są już pomazane flamastrami. Chłopcom zdecydowanie przypadł do gustu większy plac. Jest tutaj sporo kreatywnych zabawek. Fajnie, że są aż trzy zjeżdżalnie. Miejsca do zabawy jest wystarczająco dużo. Uważam, że sprzęty są właściwie rozplanowane. Brakuje mi jednak tradycyjnych huśtawek i chociażby małej piaskownicy, przy części z podciąganą miską na łańcuchu, która jest urządzeniem typowym do piaskownicy. Regulamin placu niestety jest pomazany i znajduje się w jego bocznej części. Uważam, że lepszym miejscem byłby środek placu, tym bardziej że wejścia są z dwóch stron. Jest wystarczająco dużo ławek i koszy na śmieci. Mniejszy plac jakoś mnie nie zachwycił. Co prawda nie jest za duży, ale spokojnie pomieściłby więcej urządzeń. Piaskownica jest zadaszona – to plus. Brakuje mi jednak huśtawek i zjeżdżalni. Regulamin jest trochę pomazany. Plusa daję położeniu placyków. Jest tutaj cicho i spokojnie. Co prawda przebywa tutaj sporo dzieci, ale wielkość placu dla starszaków jest wystarczająca i każde dziecko znajdzie coś dla siebie. W okolicy jest toaleta typu toi toi.

Galerię zdjęć znajdziecie TUTAJ
Zapraszam do dyskusji w grupie Ochockie place zabaw pod lupą
Zachęcam również do wypełnienia krótkiej ankiety Funkcjonalność i bezpieczeństwo placów zabaw dla dzieci

Czekam na Wasze opinie :)

środa, 14 maja 2014

Kolejne dwa place - Skwer Dobrego Maharadży

Wzdłuż ulicy Opaczewskiej, między Grójecką a Szczęśliwicką, ciągnie się niewielki park nazwany przez władze dzielnicy Skwerem Dobrego Maharadży. Zanim zaczęłam przyglądać się placom zabaw na Ochocie – miejsce to było dla mnie po prostu parkiem przy Opaczewskiej. Nazwę skweru poznałam całkiem niedawno. Okazuje się, że upamiętnia ona maharadżę indyjskiego, Jama Saheba Digvijaysinhji, który podczas II wojny światowej pomógł przetrwać w Indiach setkom polskich dzieci wysiedlonych z Kresów Wschodnich przez Związek Radziecki. Ot, taka ciekawostka J

W każdym razie znajdują się tutaj dwa place zabaw – jeden dla maluchów, a naprzeciwko niego – dla starszych dzieci. Umiejscowione są w bliskiej odległości ulicy Grójeckiej i Skarżyńskiego.

Plac zabaw dla maluchów

Są tutaj trzy drewniane domki z ławeczkami. Jest też piaskownica, huśtawki zabezpieczone dla małych dzieci, dwa bujaczki, konik dwuosobowy i obrotowe koło. Oczywiście nie brakuje zjeżdżalni. Jest nietypowa, bo bardzo szeroka. Dodatkiem do niej są oczywiście schodki i malutka ścianka wspinaczkowa z kamykami. Dla rodziców i opiekunów są ławki, kosze na śmieci, regulamin korzystania z placu i tabliczki informacyjne z numerami interwencyjnymi. Nawierzchnia – żwirowa.

Dla starszaków

Dzieci mają do dyspozycji większą zjeżdżalnię, dwie huśtawki dla starszaków, dość wysoką ściankę wspinaczkową. Poza tym znajduje się sporo linek rekreacyjnych, jest pajączek do wspinania, są drabinki. Dla rodziców i opiekunów – ławki. Są kosze na śmieci, jest regulamin i tabliczki informacyjne. Nawierzchnia – żwirowa.

Moja ocena

Urządzeń jest tutaj wystarczająco dużo. Zawsze szaleje tu sporo młodego towarzystwa, co świadczy o tym, że miejsce jest lubiane przez dzieci, które mają niemały teren do zabawy.  Każdy maluch na pewno znajdzie coś dla siebie. Piaskownica jest wystarczająco duża, ale piasek zdecydowanie nadaje się do wymiany. Fajnie, że tuż obok jest ławka dla rodziców i opiekunów. Większość mniejszego placu jest nasłoneczniona. Niestety piaskownica stoi w pełnym słońcu i za to daję dużego minusa - zdecydowanie potrzebuje zadaszenia. Znacznie mniej słońca jest na większym placu. Poza pogubionymi częściami ścianki wspinaczkowej, zabawki są raczej w dobrym stanie. Przykro, że niektóre pomazane są flamastrami. Nad niektórymi urządzeniami są bardzo nisko gałęzie – można by je trochę przyciąć. Regulaminy są, tabliczki o zarządcy placu, numery interwencyjne i informacje o zakazie wprowadzania zwierząt są. Największym minusem, który prawdopodobnie Was nie zdziwi, jest nawierzchnia placu. Małe kamyczki są niewygodne, po deszczu brudne i mokre, a w części dla starszaków – przy huśtawkach pozostają brudne kałuże.


Wasze opinie

"Po pobycie na tym placu zabaw wszystko jest do prania a buty nie tylko mojego syna ale dodatkowo i ja mam zniszczone.Byloby fajnie,gdyby nie tez żwirek;)"

"Moje dzieci ten żwirek kochają, inna sprawa, że trzeba uważać, żeby nie jadły Ta sztuczna nawierzchnia na wszystkich placach mnie nie przekonuje, choć dla rodzica i ubrań wygodniejsza. Karuzela na placu dla młodszych dzieci ostatnio naprawiona, co bardzo cieszy, za to przydałaby się wymiana piasku, bo piaskownica zniechęca; w ciepłe dni plac dla młodszych dzieci to patelnia, wtedy wybieramy inne place, bo w piaskownicy można się ugotować. No i zjeżdżalnie mają za wysokie progi, mogłyby się kończyć niżej, bo chyba nie tylko moje dziecko się przez to nie raz poobijało."

" Opaczewska, na tym też bywamy, ale ten żwitek to makabra. Zarówno ja jak i moje dziecko jesteśmy tak brudne jak z tamtąd wychodzimy. Na plus że jest piaskownica i więcej zabawek dla mniejszych dzieci niż na Baśniowej. Oddzielny plac dla starszych dzieci, ścianki do wspinania, mogli by trochę ponaprawiać bo brakuje kilku elementów co utrudnia dzieciom samodzielne wspinanie."

Galerię zdjęć znajdziecie TUTAJ
Zapraszam do dyskusji w grupie Ochockie place zabaw pod lupą
Zachęcam również do wypełnienia krótkiej ankiety Funkcjonalność i bezpieczeństwo placów zabaw dla dzieci



sobota, 10 maja 2014

Skwer przy ulicy Baśniowej

W okolicach ulic Białobrzeskiej, Rokossowskiej, Częstochowskiej i Dorotowskiej, na Placu Baśniowym znajduje się mały skwer, który w 2002 roku doczekał się nowego urządzenia i projektu. Poza zielenią, boiskiem i licznymi ławeczkami, znajduje się tu „nowy” plac zabaw. W okolicy jest też szkoła podstawowa oraz przedszkole.

Plac położony jest w samym środku skweru. Dzieci mają tu do dyspozycji dwie niezabezpieczone huśtawki, siatkę i linki wspinaczkowe oraz obrotową ławeczkę. Jest też zabudowa ze zjeżdżalnią, domkiem i schodkami. Pod jego zadaszoną częścią jest zorganizowane miejsce na odpoczynek w zabawce przypominającej hamaczek. Jest też mały stolik i część przypominająca statek. Na samej górze jest lornetka. Dla starszych dzieci – stół do ping ponga. Nawierzchnia placu pod urządzeniami zabawowymi jest miękka, w pozostałej części - beton. Jest tutaj jedna wolnostojąca ławka, reszta miejsc siedzących została zagospodarowana na murkach. Są kosze na śmieci, jest regulamin. Tuż obok placu znajduje się boisko do gry w kosza i do pokopania piłki.

Moja ocena

Mimo w miarę nowej konstrukcji, urządzenia zabawowe wyglądają średnio. Plac co prawda nie jest duży, ale miejsca jest wystarczająco na zagospodarowanie jeszcze paru urządzeń. Przydałyby się zabezpieczone huśtawki dla młodszych dzieci i piaskownica. Obrotowa ławeczka jest popsuta, niektóre urządzenia są pomazane flamastrami. Nawierzchnia placu – kiepska. Beton jest krzywy i zniszczony. Większość koszy na śmieci jest niewidoczna, zasłonięta drzewami i krzakami. Regulamin jest pomazany, nie widziałam informacji o zarządcy nieruchomości i tabliczki z telefonami interwencyjnymi. Biorąc pod uwagę dość przyjemną okolicę oraz sąsiadującą szkołę i przedszkole – teren zabawowy powinien być znacznie lepiej zagospodarowany i zadbany. Z opinii rodziców wynika, że „po godzinach” zostają tu butelki i pozostałości przesiadywania starszego towarzystwa z okolicznych bloków.

Opinie rodziców

"Niestety szkła jest tam mnóstwo, jeden niebieski kręciołek od dawna już zepsuty nie ma komu naprawić. Bardzo mało zabawek, można by było więcej, poprzednia wersja tego placu była lepiej zagospodarowana."

"Karuzela od dawna domaga się wymiany, brak piasku przy zjeżdżalni rzeczywiście frustrujący, na tej samej przestrzeni dałoby się wstawić pewnie więcej urządzeń, gdyby to lepiej przemyśleć, może huśtawkę równoważną albo bujaki na sprężynie, bo tam dla maluchów nie ma nic. Poza tym na ławkach, na samym placu!, często przesiaduje nieciekawe towarzystwo, zostają po nich butelki albo potłuczone szkło, nawet na zjeżdżalni! Za to plus za boisko i przestrzeń do biegania, gry w berka, chowanego, piłkę i jazdy na rowerze, starszak uwielbia."

"Mocna zniszczone zabawki mimo, że zainstalowane niedawno. Konstrukcja ze zjeżdżalnią moim zdaniem frustrująca dla dzieci: urządzenia ewidentnie do piasku zainstalowane nad nawierzchnią z tworzywa. Dzieci przynoszą sobie tam piasek z trawnika - bardzo brudny. Piaskownicy nie ma wcale. Czy jest jeszcze mocno zdezelowana karuzela? W gorące dni nawierzchnia po prostu śmierdzi... Mamy niedaleko, ale bywamy bardzo rzadko" 

Galerię zdjęć znajdziecie TUTAJ
Zapraszam do dyskusji w grupie Ochockie place zabaw pod lupą
Zachęcam również do wypełnienia krótkiej ankiety Funkcjonalność i bezpieczeństwo placów zabaw dla dzieci

środa, 7 maja 2014

Niewielkie, spokojne place zabaw w Parku im. Marii Skłodowskiej-Curie

Między ulicą Wawelską, a Banacha, w parku im. Marii Skłodowskiej – Curie, znajdują się dwa niewielkie place zabaw. Okolica jest bardzo spokojna i cicha. Tereny zabawowe są w bardzo bliskiej odległości – jeden naprzeciwko drugiego. Miejsce wokół jest zadbane, jest czysta trawka i drzewka. W okolicy jest też boisko do gry w kosza, i wystarczająco dużo przestrzeni do gry, np. w piłkę.

Plac zabaw dla młodszych dzieci

Znajduje się tu mała zjeżdżalnia, dwa pojedyncze bujaki, zadaszona piaskownica, obrotowe koło – karuzela z ławeczką na około trójkę, czworo dzieci. Dla rodziców i opiekunów – 4 ławki, są kosze na śmieci, jest regulamin korzystania z placu. Nawierzchnia – żwirowa

Plac zabaw dla starszaków

Znajduje się dokładnie po przeciwnej stronie, w odległości zaledwie kilku metrów. Dzieci mają tu do dyspozycji zjeżdżalnię z dwoma domkami i torem z przeszkodami (drewniany mostek z kładkami i mostek ze sznurów – siatki). Są też dwie niezabezpieczone huśtawki (dla starszych dzieci), dwuosobowy konik,  jeden pojedynczy bujak i liczydło. Dla rodziców i opiekunów – trzy ławki. Jest regulamin z placu, są kosze na śmieci. Nawierzchnia – żwirowa.

Moja ocena

Dużym plusem jest cisza i spokój tego miejsca. Urządzenia zabawowe znajdują się raczej w zacienionych miejscach, ale przebija się tu słońce i to jest plus. Plusem jest też zadaszona piaskownica, bo stoi właściwie w pełnym słońcu. Podoba mi się też przestrzeń wokół placów. Jest czysta i zadbana trawa - dzieci mogą pograć w piłkę. Osobiście nie obawiałabym się rozłożenia tutaj kocyka ;) Na placach jest wystarczająco dużo ławek. Miejsce na siedzący odpoczynek znajduje się też na zewnątrz. Jest tutaj dobry widok zarówno na jeden, jak i drugi placyk. Zabawki wyglądają na bezpieczne. Niestety niektóre z nich są pomazane flamastrami, ale na szczęście nie zagraża to bezpieczeństwu naszych dzieci. Plusem są dwustronne regulaminy widoczne zarówno z zewnątrz, jak i z wewnątrz placu. Niestety regulamin w jednej części jest pomazany flamastrami i nadawałby się do wymiany. Dzięki Waszym opiniom ( które osobiście też potwierdzam) wiem, że minusem jest tutaj żwirowa nawierzchnia. Są za to dość istotne – jak na park – tabliczki o zakazie wprowadzania zwierząt. Jest informacja o zarządcy placu i telefony interwencyjne. Co do ilości i praktyczności zabawek – moi chłopcy byli zadowoleni. Biorąc pod uwagę wielkość placu, przestrzeń zabawowa jest dobrze zagospodarowana. Uważam tylko, że na małym placyku spokojnie zmieściłyby się jeszcze dwie huśtawki z zabezpieczeniami dla młodszych dzieci. 


Galerię zdjęć znajdziecie TUTAJ
Zapraszam do dyskusji w grupie Ochockie place zabaw pod lupą
Zachęcam również do wypełnienia krótkiej ankiety Funkcjonalność i bezpieczeństwo placów zabaw dla dzieci







Opinie rodziców

"Trzeba uważać na furtki - mają dość silne domykacze, co ma swoje dobre strony, bo furtki są stale zamknięte, ale i złe, bo czasem się zdarza, że wychodzi kilkoro dzieci i któreś zostanie uderzone. W żwirku często walają się kapsle, więc odradzam tam puszczanie dziecka boso. No i bardzo źle wspominam czasy, gdy na placyk przychodziłam z wózkiem - kółka grzęzły w żwirku. A teraz plusy placyków: no właśnie jest zacisznie i dość czysto.. Można przyjść z dziećmi w różnym wieku i siedząc z maluchem w piaskownicy mieć na oku starszaka na drugim placu. Niedaleko (w parku) jest toaleta toitoi, a jeśli potrzeba, obok w Budynku Biologii UW jest i normalna toaleta i bufet. Obok placyków są asfaltowe alejki, które świetnie nadają się do tego, żeby rysować po nich kredą. Drzewa dookoła placu mają duże liście i niewielki deszcz można pod nimi spokojnie przeczekać. Bardzo lubimy tam chodzić, chociaż dzieciom już się raczej znudził."

" ten plac jest super !:)świetnie przemyślany,oby więcej na Ochocie takich placów zabaw!"

wtorek, 6 maja 2014

Kompleks placów zabaw w Parku Zasława Malickiego

W okolicach ulic Wiślickiej i Sanockiej, w centrum osiedla Rakowiec, znajduje się park Zasława Malickiego. Jest to urokliwie, spokojne miejsce, w którym zarówno dzieci jak i rodzice znajdą coś dla siebie. W parku znajdują się dwa miejsca z placami zabaw. Pierwszy – tuż przy Domu Kultury Rakowiec, drugi – bliżej ulicy Sanockiej i żłobka.

Całość składa się z dwóch siłowni, otwartego placu zabaw dla starszych dzieci i ogrodzonego placu dla młodszych. Mimo podziału na poszczególne części, plac zabaw można traktować jako jedną całość, bo wszystkie urządzenia znajduje się w bliskiej odległości. Plac jest dobrze zorganizowany, urządzenia zabawowe są właściwie dobrane do grupy wiekowej dzieci. 


Duży plac zabaw przy DK Rakowiec

Część dla starszych dzieci nie jest ogrodzona. Znajdują się tu dwie nietypowe huśtawki, bo zamiast tradycyjnych krzesełek mają opony. Są też drabinki, linki wspinaczkowe, czteroosobowy konik, obrotowa beczka, drewniany mostek i wąska kładka pomagająca dzieciom w nauce utrzymywania równowagi. Nawierzchnia placu zabaw – miękka, są kosze na śmieci i ławki.

Mały plac zabaw przy DK Rakowiec

Plac zabaw dla młodszych znajduje się tuż obok. Główną atrakcją jest duża zabudowa do zabawy – schodki, drabinki, linki, pochyła ścianka wspinaczkowa, domki, mostki, dwie zjeżdżalnie i mała tablica do rysowania kredą. Poza tą największą atrakcją, są też inne zabawki – urządzenie do gry w kółko i krzyżyk, trzy duże tablice do rysowania kredą, a w części dla najmłodszych dzieci dwa jednoosobowe i jeden dwuosobowy bujaczek, dwie małe huśtawki, małe koło obrotowe (karuzela) z krzesełkami dla trójki dzieci. Jest też duża zadaszona piaskownica, a obok niej mały stolik. Nawierzchnia pod urządzeniami zabawowymi - miękka, pozostała część placu – kostka brukowa. Są kosze na śmieci i ławki.


Moja ocena

Placom ogólnie daję pozytywną opinię. Chłopcy dobrze się bawili i chętnie wrócimy tu ponownie. Urządzenia są właściwie „rozplanowane”, bo odpowiednie części placów przystosowane są do konkretnego wieku dzieci. Jest wystarczająco dużo ławek dla rodziców i koszy na śmieci. Fajnym rozwiązaniem jest położenie kostki brukowej w „części dla rodziców”. Nawierzchnia placu jest miękka. Daję temu duży plus ze względu na wysokość niektórych urządzeń do zabawy. Większość zabawek jest niezniszczonych. Wyjątek stanowi obrotowa zjeżdżalnia – jest pomazana flamastrami. Na szczęście nie wpływa to bezpieczeństwo zabawy. Przy małym placu są tabliczki informacyjne (informacja o zarządcy placu, telefony

interwencyjne i informacja o zakazie wprowadzania zwierząt), ale według mnie w mało widocznym miejscu – poza ogrodzeniem, na dość wysokim słupie, który dodatkowo zasłania duży zestaw elementów zabawowych. Na dużym otwartym placu, brak tabliczek. Osobiście uważam, że informacja o zakazie wprowadzania psów powinna znajdować się zwłaszcza przy otwartych placach zabaw. Na dużym placu jest regulamin, ale bardzo pomazany i pościerany, należałoby go wymienić. Na małym placu regulamin jest tylko przy jednym wejściu. Wydaje mi się, że powinien być dwustronny – widoczny z zewnątrz i wewnątrz. W okolicy są toalety typu Toi Toi, daję temu duży plus.

Co do komfortu zabawy dzieci i spokoju rodziców – osobiście jestem zadowolona, ale byliśmy 1 maja i prawdopodobnie większość okolicznych mieszkańców wyjechała na weekend majowy. Z Waszych opinii wynika, że w „godzinach szczytu” bywa tutaj tłoczno. Jeżeli cenicie zatem ciszę i spokój – niekoniecznie będzie to odpowiednie miejsce ;)

Opinie Rodziców

"Na plus dodam jeszcze, że obok placyku jest toitoi. Z minusów: meszki mnie wczoraj pogryzły... "

Galerię zdjęć znajdziecie TUTAJ
Zapraszam do dyskusji w grupie Ochockie place zabaw pod lupą
Zachęcam również do wypełnienia krótkiej ankiety Funkcjonalność i bezpieczeństwo placów zabaw dla dzieci

sobota, 3 maja 2014

Skwer Sue Ryder - dla maluchów i starszaków

W sercu Starej Ochoty, między ulicą Filtrową i Wawelską, a konkretnie na Skwerze Sue Ryder (Park Wielkopolski, Zieleniec Wielkopolski) znajdują się dwa place zabaw. Teren Parku jest dość rozległy i zróżnicowany. Poza placami zabaw, jest miejsce do gry w ping ponga na dwóch stołach. Jest dużo ławek i koszy na śmieci. Uliczki są piaszczyste, niektóre pokryte kostką bauma. Tuż obok znajduje się szkoła podstawowa nr 23 im. Edwarda Szymańskiego.

Mniejszy plac zabaw

Mimo położenia niedaleko szkoły, na placu jest spokojnie i cicho. Są tutaj zabawki przeznaczone przede wszystkim dla młodszych dzieci - trzy małe bujaki (w tym jeden podwójny), spora piaskownica, zjeżdżalnia z domkiem i tunelem, a także jeden wolnostojący domek. Dzieci mogą pobawić się na dużym urządzeniu z małym korytarzem, domkiem, schodkami i dwiema bardzo fajnymi tablicami z układanką - labiryntem. Każde urządzenie wyposażone jest w lunetkę przypominającą kalejdoskop. Są dwie huśtawki, w tym jedna zabezpieczona – dla małego dziecka. Bardzo fajne jest też duże koło z krzesełkami i pedałami przypominające karuzelę na sześcioro dzieci. Dla rodziców jest siedem ławek, są cztery kosze na śmieci.  Nawierzchnię placu zabaw pokrywa kora.

Plac zabaw dla starszaków

Znajduje się przy samej szkole. My byliśmy w godzinach lekcyjnych i prawdopodobnie to mnie trochę zniechęciło, bo było bardzo głośno, a ilość dzieci znacznie utrudniała zabawę chłopcom. Nie wiem, jaka „atmosfera” panuje tu poza godzinami szczytu. No, ale konkrety…

Są cztery duże huśtawki,  urządzenia wspinaczkowe, linkowe drabinki, tablica do rysowania kredą, rura do zjeżdżania i duża zjeżdżalnia. Na środku placu znajdują się trzy krzesełka obrotowe. Dla rodziców i opiekunów jest sześć ławek, są cztery kosze na śmieci, nawierzchnia placu również z kory.

Moja ocena

Mniejszy plac zabaw jest dobrze zorganizowany, powierzchnia placu jest w kształcie koła i to jest plus, bo spora ilość ławek umożliwia obserwowanie swoich pociech praktycznie z każdego miejsca. Urządzenia są zadbane, i według mnie – biorąc pod uwagę wielkość placu – jest ich wystarczająco. Nie zauważyłam uszkodzeń i zniszczeń. Sam plac położony jest raczej w zacienionym miejscu, jedynie piaskownica stoi w pełnym słońcu i to jest minus. Według mnie powinna być w bezsłonecznym miejscu, a na jej miejscu mógłby stać, np. zadaszony domek, albo zjeżdżalnia. Cztery kosze na śmieci to wystarczająca ilość. Co do nawierzchni – wyrażaliście opinie, że ta sztuczna brzydko pachnie w pełnym słońcu, ale tu mamy zacienione miejsce i małe dzieci. Kora jest w porządku, ale myślę, że (biorąc pod uwagę brak słońca)równie odpowiednia byłaby nawierzchnia sztuczna, chroniąca małe dzieci przed upadkiem. Niestety na placu nie ma regulaminu i tabliczek o zakazie wprowadzania zwierząt. Dobrze, że jest informacja z telefonami interwencyjnymi.

Duży plac zabaw jest zdecydowanie dla starszych dzieci, o czym świadczy wysokość urządzeń i położenie placu przy samej szkole. Ciężko wyrazić mi opinię, bo byliśmy w godzinach szczytu, co mnie bardzo zniechęciło. Chłopcy nie mogli się spokojnie pobawić i właściwie po 15 minutach wyszliśmy. Z tego, co ja zauważyłam – urządzenia są zadbane, ale – dzięki Waszym opiniom i zdjęciom – wiem, że pod huśtawką i rurą do zjeżdżania są kamienie. Nawierzchnia jest w kiepskim stanie. Kora jest przerzedzona, są kamienie i  zbita, twarda ziemia. Daję temu olbrzymi minus, ze względu na wysokość większości urządzeń. Nie ma regulaminu, jest tylko tabliczka o zakazie wprowadzania psów, i telefony interwencyjne.

Niestety nie mam zbyt dużo zdjęć z większego placu, bo (jak wspominałam) byliśmy w godzinach lekcyjnych i ciężko było znaleźć miejsce bez dzieci i opiekunów, a takich zdjęć nie wrzucam ;)

Opinie Rodziców

Opinią i zdjęciami z placu dla starszaków podzieliła się z nami mama, oczywiście mieszkanka Ochoty, która prawdopodobnie była poza "godzinami szczytu" i dzięki temu udało jej się zrobić sporo zdjęć. Monika, dziękuję za zdjęcia :) Udostępnię je na stronie grupy, a opinię zamieszczam poniżej

"Z placu korzystają dzieci wychodzące na dwór ze świetlicą z SP23. Czasem więc bywa ciasno Plac jest zdecydowanie przeznaczony dla starszych dzieci. Plac dla młodszych jest kilkadziesiąt metrów dalej w tym samym parku - nawet fajniejszy. Urządzenia się ciekawe, mało gdzie spotykane. Trudno powiedzieć, na ile bezpieczne - większość, to grube metalowe rurki. Urządzenia stoją już kilka lat, ale nie są zniszczone. Widocznie są dość odporne. Nawierzchnia jest wiórowa. Zasadniczy problem z nią jest taki, że spod wiórów wychodzą resztki dawnych urządzeń. Kiedyś była tu duża cementowa piaskownica. Widocznie nie zlikwidowano jej całej i resztki kamieni wychodzą np. pod huśtawkami. Zgłaszaliśmy to wielokrotnie w Urzędzie Dzielnicy - tam twierdzono, że kamienie przynoszą dzieci. Plac nie jest bezpieczny dla małych dzieci (jest np. ciężka obrotowa huśtawka akurat na wysokości głowy 2-latka), ale i nie jest dla nich przeznaczony. Dzieci starsze bawią tam się dobrze. Moje uwielbiają "domek", czyli konstrukcję z siatką łańcuchów na górze. Nie słyszałam tam o żadnym wypadku poza jednym - kiedy dzieci postanowiły rzucać się wiórami i ktoś dostał w głowę kamieniem, który był w tych wiórach. Wióry podobno bardzo dobrze amortyzują upadki - to opinia innych mam. Nie brudzą jak żwirek i nie włażą w buty jak piasek. Ale ciężko posprzątać śmieci. W parku nie ma publicznej toalety (nawet toitoika). Oczywiście jest Kolonia, gdzie z toalety można skorzystać, ale nie zawsze jest otwarta. Plac niezły, chociaż jak mamy czas, to wolimy jechać na lepszy."

"Bardzo lubię ten plac zabaw...moim zdaniem jedyną jego wadą jest to, ze jest nieduży...ale moje dzieci bardzo go lubią, na malej powierzchni jest wszystko, czego maluchom potrzeba..."

"Co do mniejszego placu może warto dodać, że są na nim też "telefony", czyli rurki, dzięki którym mogą rozmawiać ze sobą dwie osoby w dość odległych częściach placu. Piaskownica jest na słońcu, ale to ma też dobre strony. Słońce wysusza piasek, więc nie gniją w nim liście i patyczki - niektóre zacienione piaskownice brzydko pachną, bo to co tam wpadnie, rozkłada się w piasku. Plac ogólnie nie jest bardzo nasłoneczniony, więc raczej człowiek nie czuje się tam jak na "patelni", jak to jest np. na placu na Polu Mokotowskim. Początkowo ten placyk planowano przy samej Trasie Łazienkowskiej - jednak mieszkańcy nie zgodzili się na taką lokalizację. Czy obecna lokalizacja jest dobra - cóż. Prowadzi tamtędy skrót ze szkoły na ulicę Filtrową - zanim powstał placyk był tam po prostu chodnik. Teraz też wiele osób przechodzi na skos przez placyk, często nie zamykając furtek. Nawierzchnia sztuczna w tym parku nie wchodzi w grę, bo konserwator zabytków się na nią nie zgodził."

Jeżeli chcielibyście wyrazić też swoją opinię, zachęcam do komentarzy w grupie na FB Ochockie place zabaw pod lupą
Postanowiłam też zamieszczać zdjęcia placów na stronie Mamalandia.pl – galeria tutaj będzie bardziej przejrzysta i wygodniejsza do przeglądania 

Więcej zdjęć z placów znajdziecie TUTAJ

czwartek, 1 maja 2014

Plac zabaw na Polu Mokotowskim

Projekt  „Ochockie place zabaw pod lupą” uważam za rozpoczęty J Przez ostatni tydzień zwiedziłam 5 placów zabaw, a właściwie 5 parków z placami – Pole Mokotowskie, Park im. Marii Skłodowskiej-Curie, Park Zasława Malickiego, Skwer Sue Ryder (Park Wielkopolski, Zieleniec Wielkopolski), Skwer Dobrego Maharadży. Na bieżąco wrzucałam zdjęcia na stronie wydarzenia na FB, na Fan Page Rodzinnie z Ochotą, a od wczoraj w grupie "Ochockie place zabaw pod lupą". Chciałabym Wam podziękować za włączenie się w dyskusję. Cieszę się, że wspólnie możemy podzielić się swoją opinią, bo każdy może skupiać uwagę na czymś innym. Mam głęboką nadzieję, że dzięki tej grupie rozbijemy wszystkie ochockie place zabaw na kawałki i żaden szczegół nam nie umknie J Na początek powiem Wam, na co ja zwracam uwagę:

Regulamin placu zabaw i tabliczki informacyjne

Na każdym placu zabaw w widocznym miejscu powinien znajdować się regulamin korzystania z placu, a także tabliczki informacyjne - zarządca placu, telefony interwencyjne (straż miejska, policja) i informacja o zakazie wprowadzania zwierząt.

Ławki i kosze na śmieci

Dla mnie osobiście – plac zabaw bez tych dwóch elementów nie istnieje.

Czystość placu zabaw

Jest wiele placów, których stan czystości pozostawia wiele do życzenia. Dotyczy to zwłaszcza tych małych, osiedlowych placyków, gdzie „po godzinach” przesiaduje nieciekawe towarzystwo. Na placu zostają butelki po alkoholu, kapsle, niedopałki papierosów. Nie muszę chyba tłumaczyć, jakie to niehigieniczne i niebezpieczne dla naszych dzieci?

Nawierzchnia na placu

Nawierzchni jest sporo – piasek, żwirek, kamyczki, sztuczna miękka nawierzchnia, kora, a nawet ziemia i trawa. Specjalistą nie jestem, ale typ nawierzchni podobno powinien być dostosowany do wysokości urządzeń zabawowych, a konkretnie do zabezpieczenia przed ewentualnym upadkiem, np. ze ściany wspinaczkowej. Ja przyjrzałam się już wszystkim nawierzchniom i najwyższą ocenę daję sztucznej.

Urządzenia do zabawy - ilość, jakość i dostosowanie do wieku dziecka

Plac zabaw musi być miejscem w którym bezpieczna zabawa spotyka się z przygodą. Urządzeń przede wszystkim nie powinno być za mało, bo zabawa stałaby się nudna. W końcu ile można bujać dziecko w jednej huśtawce? Standardem powinna być piaskownica, zjeżdżalnia, huśtawki i koniki, ale przydają się też kreatywne zabawki. Pokażę Wam takie. Moi chłopcy grali już na placu w kółko i krzyżyk, dodawali i odejmowali na liczydle, bawili się w labirynt. Coraz więcej placów zabaw (zwłaszcza tych najnowszych) ma takie „bajery”, z których czasem korzystają też rodzice J Jakość urządzeń jest szalenie istotna – zjeżdżalnia właściwie wbita w podłoże, bezpiecznie zamontowane bujaki i koniki, nie zniszczone zabawki drewniane (np. z wystającymi drzazgami) to tylko niektóre przykłady. Co rozumiem przez dostosowanie do wieku dziecka? A oczywiście to, że na placu np. z małymi bujakami i niską zjeżdżalnią nie powinny znajdować się niezabezpieczone huśtawki, które ewidentnie dostosowane są dla starszych dzieci. Na – ujmę to – ogólnych placach zabaw, strefy powinny być podzielone. Małe huśtawki w jednej części, duże w drugiej, bujaczki w części dla małych dzieci, duża ścianka wspinaczkowa w strefie dla dzieci starszych etc.

Okolica, położenie placu

Najlepsze są oczywiście te w parkach. Są też place osiedlowe. Place nie powinny znajdować się przy ulicy, praktykuje się zatem budowę placyków na wolnej przestrzeni za blokami. Kiepskim miejscem jest „środek lasu” – uciążliwe meszki i komary (jest taki jeden placyk w parku Szczęśliwickim na górce) Osobiście unikam też placów znajdujących się w pełnym słońcu, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego? Dobrym rozwiązaniem jest zadaszona piaskownica, ale rodzicom i opiekunom przydałyby się zacienione ławki. 

A teraz konkrety...

Pole Mokotowskie


Pierwszym, odwiedzonym przez nas miejscem było Pole Mokotowskie. Idąc od ulicy Żwirki i Wigury, plac znajduje się na samym końcu, za – przyjmijmy - kąpieliskiem dla psów. Placyk jest dość spory, ogólny, co oznacza, że znajdują się tu urządzenia dla najmłodszych i starszych dzieci. Są trzy zjeżdżalnie: pierwsza -
„samodzielna” (tylko z drabinką),  druga – bardziej rozbudowana, z domkiem, pająkiem wspinaczkowym i mostkiem z desek, trzecia – z domkiem dla starszych dzieci. Są też trzy huśtawki, w tym jedna zabezpieczona - dla małych dzieci. Na placu znajduje się bardzo fajna duża piaskownica, trzy bujaki, obrotowe koło z krzesełkami dla trójki dzieci, jeden dwuosobowy konik i obrotowa beczka. Są też dwa domki (można schować się przed deszczem), stolik z krzesełkami. Jest osiem ławek dla rodziców i trzy kosze na śmieci. Plac ma regulamin i tabliczki o zakazie wprowadzania zwierząt, zakazie jazdy rowerem i zakazie palenia papierosów. Nawierzchnia placu zabaw jest niestety beznadziejna – zbita ziemia z trawą.

Moja ocena

Plusa daję ogólnemu położeniu – cicha i spokojna okolica, ale plac stoi w pełnym słońcu i tu należy się minus. Są miejsca zacienione po bokach, owszem, ale najważniejsze urządzenia, które dają dzieciom najwięcej frajdy – piaskownica, zjeżdżalnie, beczka obrotowa - znajdują się w pełnym słońcu. Moi chłopcy wyszli z placu zlani potem. Aż strach pomyśleć, co tu się dzieje w pełni lata. Jest wystarczająco dużo ławek, do tego stolik z krzesełkami w zacienionym miejscu – to jest walor placu. Trzy kosze na śmieci
to (według mnie) trochę za mało na tak dużą powierzchnię. Urządzeń do zabawy jest wystarczająco, chociaż brakuje mi przynajmniej jeszcze jednej zabezpieczonej huśtawki.  To, co istotne – jest przejrzysty i szczegółowy regulamin korzystania z placu, są tabliczki informacyjne. Nie zauważyłam tylko informacji o zarządcy placu i telefonów interwencyjnych, które być powinny. Absolutny minus daję nawierzchni. Fatalna twarda ziemia, przemieszana z trawą. To zniechęca.  

Pamiętajcie, że jest to moja opinia. Dzielę się z Wami, tym co widoczne z mojej perspektywy jako mamy :) Możecie się ze mną oczywiście nie zgadzać, więc zachęcam Was do komentarzy i wyrażania swoich opinii w grupie Ochockie place zabaw pod lupą

Opinie rodziców

"Fatalna nawierzchnia - błoto lub zwiewany przez wiatr pył. Latem za gorąco by się na nim bawić."

"Zjeżdżalnie parzą w pupę i nogi gdy świeci słońce...nic tam nie ma ciekawego
dzieci po 10 minutach chcą już  stamtąd iść"

"Moje Maluchy ostatnio się tam świetnie bawiły, a deszcz kt. nas złapał udało się przeczekać w drewnianym domku, są też plusy tego placu"


Moją galerię zdjęć znajdziecie na Fan Page Rodzinnie z Ochotą Galeria Pole Mokotowskie

Na koniec jeszcze jedna informacja - nie udostępniam zdjęć z widocznymi wizerunkami dzieci, rodziców i opiekunów przebywających na placu (za wyjątkiem moich chłopców oczywiście :) ) Jeżeli dojrzycie siebie "w tle"  i Wam się to nie spodoba, poproszę o maila na beata@mamalandia.pl z prośbą o usunięcie zdjęcia. Zrobię to natychmiast.

Ze względu na powyższe w galerii czasem może zabraknąć zdjęcia, np. piaskownicy - jak w dzisiejszym przypadku ;) Jeżeli macie takie zdjęcia i chcielibyście się nimi podzielić - zachęcam do zamieszczania ich w grupie.


niedziela, 27 kwietnia 2014

Ochockie place zabaw pod lupą

Dwóch wspaniałych synów zobowiązuje do bycia dobrą mamą. Od czasu kiedy na świecie pojawił się Aluś, a potem Mateuszek, myślę o aktywnym spędzeniu z nimi czasu. Mam już pewien bagaż doświadczeń macierzyńskich za sobą i wiem też, że każda młoda mama potrzebuje chwili wytchnienia i odpoczynku od codziennych obowiązków. Jest mnóstwo miejsc, które to ułatwiają - zapewniają aktywny i kreatywny czas dzieciom, przy jednoczesnym zachowaniu chwili spokoju dla rodziców. Czas poświęcony zabawie okazuje się zatem korzyścią również dla mam. Jedną z grup takich miejsc są otwarte place zabaw dla dzieci. Zwłaszcza z początkiem sezonu wiosenno-letniego cieszą się największą popularnością. Nie jest tajemnicą, że przy wyborze placu zabaw decyduje nade wszystko bezpieczeństwo dzieci. Rodzice coraz bardziej świadomi są tego, jak powinien wyglądać i w jaki sposób powinien być utrzymywany plac zabaw. Niestety można by podać wiele błędów gospodarowania placami zabaw. 



Bywają place zabaw bez ogrodzenia, które powinno zabezpieczyć przed wybieganiem dzieci poza określony teren. Wiele placów zabaw nie jest poddawanych regularnym konserwacjom i przeglądom. Powtarzającym się problemem jest niestety brak regulaminu korzystania z placu, niewłaściwa nawierzchnia i zanieczyszczenie, które może zagrażać zdrowiu dzieci. Niedostateczne zabezpieczenie urządzeń do zabawy, zniszczone sprzęty, zardzewiałe elementy, zjeżdżalni nie całkiem wkopane w grunt to tylko niektóre z detali, które zagrażają bezpieczeństwu dzieci.

Nie jestem budowlańcem, nie znam dokładnie norm dotyczących zakładania placów zabaw, ale wiem, że takie istnieją. Jestem też mamą. Jest to koronny argument na to, żeby dokładnie obserwować, co zagraża bezpieczeństwu moich dzieci. Jako mieszkanka Ochoty postanowiłam wziąć pod lupę tutejsze place zabaw i podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Zobaczycie zdjęcia, opisy, pochwały i nagany.

Chciałabym zaznaczyć, że nie jestem specjalistą w dziedzinie obowiązujących norm bezpieczeństwa. Placom zabaw przyglądam się z perspektywy rodzica. Mam nadzieję, że moje opinie spotkają się z Waszym pozytywnym odbiorem. Na początek wezmę pod lupę te większe i częściej odwiedzane, później poszukam tych mniejszych i zaniedbanych. Mam głęboką nadzieję, że tych ostatnich będzie najmniej. Obiecuję jednak, że moja opinia będzie obiektywna i nadzwyczaj szczera. Już teraz mogę zdradzić, że nie raz przyglądałam się  placom, których wygląd i bezpieczeństwo pozostawia wiele do życzenia. Z mojej strony nie obejdzie się zatem bez słów krytyki i zniesmaczenia. Uważam, że o takich rzeczach trzeba mówić. W końcu chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci.